Wyświetlono wiadomości znalezione dla zapytania: Terminal do kart kredytowych





Temat: ATmega8 i asembler
Tue, 13 Dec 2005 21:52:47 +0100 jednostka biologiczna o nazwie J.F.
<jfox_xnosp@poczta.onet.plwyslala do portu 119
jednego z serwerow news nastepujace dane:


| A tak w ogóle, to Z80 fajny jest i basta!
Byl :-(


Jest :-

Niedawno kupiłem sobie na Allegro za grosze stary terminal do kart
kredytowych, model Verifone Jr XL.
Super - wyświetlacz VFD, modem 300bps, fajna klawiaturka, czytnik kart
- wszystko w małym ładnym pudełeczku. Całość na Z80, a EPROMa można
wygodnie i szybko wydłubać i zamienić. Aż brakuje pomysłów co z tego
zrobić żeby wykorzystać wszystkie możliwości :-)

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku





Temat: Sklep Odziezowy - rozpoczecie dzialalnosci
Sklep Odziezowy - rozpoczecie dzialalnosci
Witam.
Mam troche kasy. Mam troche pomyslow i duzo zapalu ;) chce otworzyc sklep
odziezowy, tylko brakuje mi wiedzy podstawowej.
Mam milion pytan, ale zeby nie umknely Waszej uwadze, chcialbym zapytac na
poczatek: Skad wziasc oprogramowanie do prowadzenia sklepu (magazyn, obsluga
kodow kreskowych), jakie firmy sa dobre i tanie w tej dziedzinie (chodzi o
kupno, wdrozenie i jakies podstawowe szkolenie). Jak zalatwic terminal do
kart kredytowych i jakie koszty sa tych inwestycji? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku





Temat: Badet - najdrożej?
księgarnia warszawa
Mam spore doświadczenie, bo często tam kupuję. Tez zamawialam tam pusy, pomogly
telefony, nie maile - na te rzeczywiście nie chce im sie odpowiadać, tzn. chyba
nie maja czasu albo dodatkowego pracownika. Odbieram zawsze osobiście, bo mam
mozliwość, i jak ich obserwuję, to zawsze telefony im sie urywają. Malo tego,
mają terminal obslugi kart kredytowych na tej samej linii co telefon (wydluża to
bardzo czas oczekiwania na odbior), czyli prowizorka straszna poki co, zdaje sie
że popularność ich trochę przerosla;( Oczywiście, książki piętrzą się w stosach
na podlodze, parapetach, regalach, biurkach, poszukiwania zajmuja dobrą
chwilę... Ale ceny maja nie do przebicia:) Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: zalety/wady ( jeśli są ;))) Luxa
A ja mialem tak:

Jade sobie na Kirchbergu 110km/h. Jest godzina 20.30 zima...Pan zlapal mnie na
szuszre - stal DOSLOWNIE za drzewem!!! ;P Zatrzymal i poprosil o dokumenty i
standard. Po ogledzinach mowi ze mandat nalezy sie 49 euro. Ja ze nie mam kasy
przy sobie. Pan pokazuje mi TERMINAL!!! do kart kredytowych... mozna tez podac
adres zamieszkania w Luxie i przysla mandat do domu - jak fakture... dobre
nie??? Mowie ze nie mam ani tego ani tego. Na to on popatrzyl z ulitowaniem,
powiedzial ze w sumie to mnie rozumie, bo byl pare razy w PL i wie ze u nas sie
szybko jezdzi. Skonczylo sie na OFICIALNYM ostrzeniu, z wpisem do bazy
komputerowej i info ze nastepnym razem bedzie mandat... :))) Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: salon sukien ślubnych "Aśka" w ZG - nie polecam!!!
salon Kreacja - uciekajcie stamtąd...
Dziewczyny, uważajcie w salonie kreacja (dawniej żanet) w zielonej górze!
wprawdzie sukienkę uszyto mi prześliczną, ale taki stres przed ślubem - maskara!

gdy chciałam odebrać kieckę, paniusia powiedziała, że terminal do kart
kredytowych jest nieczynny, i że lepiej gotóweczką (oczywiście sklep płaci
prowizję od transakcji kartą...);
następnego dnia również nie chciała przyjąć płatności kartą (z kredytowej mi
ściągną po półtora miesiąca, a niby skąd mam przed ślubem wziąć 2500
gotówki?!?!?!?);
laska wyszarpała mi sukienkę z ręki i schowała się na zapleczu!!
dziecinada...
na szczęście udało się nazbierać kaskę po rodzinie, ale przyznam szczerze, że
ryczałam przez pół dnia...

w sierpniu byłam świadkiem innej sytuacji: w sobotę koło 13 pojawiła się w
sklepie dziewczyna: zapłakana, z rozkręcającymi się lokami, w ciąży, na 2
godziny przed ślubem, przyszła po jakieś bolerko, bo było strasznie zimno - a
babki w salonie - zero zrozumienia - nie zaproponowały jej komisowego, do
wypożyczenia za 100zł, tylko zaoferowały do kupienia za 400zł...słyszałam
jeszcze jak się naradzały potajemnie na zapleczu...skomentujcie same...

choćby nie wiem jak cudne sukienki miały i tak nie polecam tego salonu,
zwłaszcza tej babki - niby "modelka" z ich strony,
druga pani z obsługi - czarna drobna jest super... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Aromatyczny(niezupełnie) powiew komuny
SKLEP WARUS przy Polinezyjskiej - jeden terminal do kart kredytowych (w dodatku
działa średnio), brudne stroje pracowników. Monopolowy obsługiwany jest
dorywczo... generalnie klimat odpowiedni... ale ceny za to mają już
europejskie.

anettajan napisała:

> Dla wszystkich, którzy tęsknią za tamtymi latami, serdecznie :-) polecam
> sklep Mokpol, PSS Społem na ul.Dembowskiego 10.Nie macie podobnego wrażenia?
> Jest to takie miejsce,gdzie klient stanowczo przeszkadza ekspedientkom,brudną
> szmatą przeciera się (w tej kolejności)podłogę,wagę, blat.Kasy są trzy, w
> związku z tym czynna musi być tylko jedna, itd
> Czy są gdzieś jeszcze takie relity?
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Za i Przeciw Hipermarketom
Jestem Za , a nawet "Przeciw". Wszystko ma swoje dobre i złe strony.
Hipermarketry też. Kiedy robię duże zakupy to w hipermarkecie bo mam koszyk na
kółkach i terminal do kart kredytowych. Kiedy robię zakupy mniejsze to wtedy
wolę małe sklepy, bazary, stragany, budki itp.
Z zasady nie kupuję w supermarketach wędlin, jajek, warzyw (czasami). Nie
polecam też zakupów wszelkiego rodzaju towarów "technicznych" czy "budowlanych"
no chyba , że jest się fachowcem branży. Takie towary lepiej kupić w normalnym
sklepie ze sprzedawcą, który doradzi i z którym mozna pogadać.
Różnica pomiędzy Hipermarketem, a sklepem jest dla mnie taka jak pomiedzy
stołówka zakładową, a knajpą czy restauracją. I tu, i tu można się najeść, ale
przecież to nie to samo. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: położna Jeanette Kalyta
i jeszcze jedno mi się przypomniało - z tego co wiem, stawki dla położnych na
Żelaznej są ustalane przez szpital i nie trafiają bezpośrednio do ich kieszeni,
no chyba, że Fundacja i terminal do kart kredytowych są osobistą własnością JK,
a ja głupia się nie zorientowałam

jak rozumiem, te 1500 złotych za cc, co to inni lekarze biorą, to na fakturę

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: DZIEŃ OTWARTY w Gminie Wyznaniowej w Warszawie
Było bardzo ciekawie. Szkoda tylko że w księgarni nie działał terminal do kart
kredytowych.
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: zalety/wady ( jeśli są ;))) Luxa
Francja
No to powiem cos o sytuacji panujacej we Francji. Tam panowie tez sa dobrze
zorganizowani... cos o tym wiem. Jakies czas temu wybralem sie ze znajomymi do
Paryza. Autostrada platna, 7 rano a ja tne sobie 200-210km/h POWAZNIE. Nagle
jakies 50 km przed Paryzem, na ostatniej bramce platnej, po uiszczeniu oplaty
widze naprzeciw siebie pana z Gendarmerie. Pan popatrzyl na "blachy" i pokazal
palcem na placyk obok... Podszedl do auta i poprosil "na rozmowe" do Vana obok.
No to ja ide, bo co mam zrobic - mysalem ze kontrola... Wchodze, a tam w srodku
stolik, lampka, komputerek, wydruki jakies (potem sie okarze jakie) no i jak
zwykle TERMINAL do kart kredytowych. Pan mnie usiadomil gdzie i w jakich
momentach przekroczylem predkosc... wlasciwie wszedzie. Pokazal dokladnie na
wydrukach ze zdjeciem mojej glupiej geby oraz predkosci obok. Powiedzial ze
wezmie to zsumuje i wyliczy srednia i od tej sredniej da mi mandat - bo i
naczej zle ze mna bedzie. Srednia byla 168km/h - wliczajac w to 10 minutowe
sikanie i oplaty na bramkach, niezle co ??? ;P - i dal mi mantat. Poczatkowo
zaproponowal 450 euro!!! Na to ja sie mu w twarz zasmialem i zaczalem mamrotac
ze nie, nie, nie. On zbaranial, powiedzial zebym sie nie stawial, bo jak bym
byl Francuzem to bylo by juz po prawie jazdy i samochodzie. Ja nadal ze nie, bo
nie mam kasy etc... Wkoncu po 45 minutach przepychanek, spytal ile mam. Mowie
ze 50 euro, a on zebym dal mu 45 euro i jechal sobie juz. Koles byl padniety po
rozmowie ze mna, i prosil zebym mu dal, bo on cos musi mi dac, a koledzy
widzieli... dobre nie??? ;P No to dalem, a on na odchodnie powiedzial ze robi
to bo jego ojciec to Polak i ma sentyment. Powiedzial jeszcze zebym uwazal, bo
dalej tez stoja :))) Dal tez wykad co wolno we Francji zeby bylo ok. I tak:

Francuzi moga jechac 140km/h
Obcy moga 145km/h

To jest ich tolerancja...

Nie musza udowadniac na wydruku/zdjeciu szybkosci. Oni czasem maja czujniki,
ktore namierzaja auto - aparaty sa drogie - potem lapie sie klienta na bramce i
sprawdza czas w jakim pokonal dany odcinek i bierze srednia... Dobre co nie???

Aha, naprawde to co powyzej potwierdzone jest innymi przypadkami. Jak mi mandat
dawali, to zlapali gromade tuningowcow - w kolejce z mna bylo 7 delikwentow w
super stjuningowanych Peugeotach i innych wynalazkach ;P

Jak wracalem z Ga-Pa niedawno, to na bramce kolo Metzu widzialem Panow z
Gendarmerie czekajacych na kogos - balem sie ze na mnie, ale mi uszlo ;P

Tak wiec, uwaga we Francji!!!

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: A ja jestem wredna żona
widziałam wczoraj twojego sobowtóra w Ecco w Factory, miała plakietkę z
imieniem "Ola" i uczyła sie obsługiwac terminal do kart kredytowych. Uwierzysz
w to?
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku