Wyświetlono wiadomości znalezione dla zapytania: temperatura w domu





Temat: Ogrzewanie podłogowe - za i przeciw ?
Cześc
Wszystko zależy jakie media są doprowadzone i w jakim zakresie można je
użytkowac. Dośc dobrze na ten temat rozpisywał się na łamach Materiałów
Budowlanych zespół prof.dr hab.inż.R.Rabiasz i dr inż. M.Dzierzgonowski
Nr.7 /96r . Omawiają oni za i przeciw ogrzewaniu podłogowemu w różnej
konfiguracji. Opisują koszty eksploatacji i montażu w odniesieniu do 1kW
mocy obliczeniowej. Porównanie dotyczy kosztów dla następujących typów
ogrzewania z układem autonomicznej regulacji pogodowej;
1. Podłogowe wodne z kotłem gazowym  130
2. Podłogowe z kotłem olejowym             167
3. Podłogowe akumulacyjne elektryczne
     a. 100% udziału I taryfy                       277
     b. 30% udziału II taryfy                       198
     c. 60% udziału II taryfy                       119
Pozdrawiam
Edward


Jestem na etapie wyboru systemu ogrzewania. Projekt przewiduje ogrzewania
wodne podłogowe na parterze (kuchnia, wc, pokój dzienny i jadalnia) -
rozmieszczenie otworów okiennych nie pozwala specjalnie( estetycznie i
pełni
funkcjonalnie) na zastosowanie ogrzewania tradycyjnego z wykorzystaniem
grzejników. Z drugiej strony słyszałem ostatnio wiele opinii o
niekorzystnym
wpływie ogrzewania podłogowego (że bardzo źle wpływają na osoby ze
skłonnościami alergicznymi, puchnięcie nóg u osób starszych), tym od
instalatorów oraz o dużej bezwładności (czasu potrzebnego do ogrzania
pomieszczenia - oboje ze żoną pracujemy dość długo i optymalna temperatura
w
domu ma być w godzinach 1800 -0800) .
Jestem bardzo ciekaw opinii osób, które użytkują takie ogrzewanie już
przez
jakiś czas oraz byłbym wdzięczny za wskazanie źródła obiektywnej
informacji
na temat wad i zalet ogrzewania podłogowego.


Wyświetl wszystkie posty z tego wątku





Temat: kociol gazowy : sterowanie sterownikiem ?


witam
takie ciekawe dywagacje.

kociol gazowy ma pewien zakres temp. w ktorych ma najwieksza sprawnosc.
czy powinien pracowac w zakresie tych temperatuer a temp. w
pomieszczeniach
reguluje zawory termoregulacyjne, czy sterownik dobowy lub tygodniowy z


Sterownik elektroniczny reguluje temperaturę w pomieszczeniu wiodącym.
Tym, w którym jest największe zapotrzebowanie na ciepło i jest
reprezentatywne dla całego układu.
Dzięki temu w pozostałych pomieszczeniach zawory termoregulacyjne, w
większości wypadków, będą miały dosyć ciepła do rozdysponowania.
W pomieszczeniu ze sterownikiem nie montujesz głowicy termostatycznej na
grzejniku.
Dzięki temu, gdy głowice zamkną zawory na innych grzejnikach, nie wystąpi na
nich nadmierne ciśnienie.
Gorąca woda wracająca przez grzejnik w pomieszczeniu wiodącym wyłączy
kocioł.
Również wówczas szybciej nagrzeje się pomieszczenie wiodące i termostat poda
sygnał o zaprzestaniu pracy kotła.


ktory jest zazwyczaj montowany w holu jest zbedny i powoduje ze sa wieksze
straty w procesie spalania.


Straty masz największe gdy kocioł niepotrzebnie grzeje wodę w co. Skąd
biedak ma wiedzieć, że już nie trzeba?
Przy większych instalacjach stosuje się sterowanie pogodowe.
Temperatura w co. jest regulowana w zależności od parametrów budynku, w
funkcji temperatury zewnętrznej.


jeszcze jedno male pytanko :
czy przy zalozeniu ze utrzymujemy stala temp. przez cala dobe w
pomieszczeniach zamiana instalacji grzewczej z archaicznej przykladowo 300
litrowej na rureczki o malych przekrojach i grzejnikach o malych litrazach
spowoduje ze dom oddaje mniej ciepla na podworko.


Duża wcale nie jest archaiczna. Klientom z taką instalacją zalecam montaż
zwrotnicy hydraulicznej i sterowania pogodowego.
Namawiam na kocioł kondensacyjny i pozostawienie starej, lekko
zmodernizowanej, instalacji.
Straty w takiej dużej instalacji powstają przed wszystkim na wiosnę.
Gdy za oknem robi się ciepło niepotrzebnie grzejesz wodę w co.
Nadmiar ciepła przegrzewa dom i ucieka w kosmos.
Gdy masz odpowiednie sterowanie woda w co ma taką temperaturę, że
temperatura w domu utrzymuje się na zadanym poziomie.

pozdrawiam Piotr

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku





Temat: Ogrzewanie olejowe

Darius Jack <dari@usa.netwrote:


:Czy wy jestescie Eskimosi?
: Chyba jednak Eskimosi przyjechali do nas przezimowac ;-)
: Na wiosne odleca na biegun .

Tak mi w głowie namąciliście tym wyzywaniem od Eskimosów, że aż
musiałem sprawdzić drugim termometrem czy istotnie mam w domu tyle co
mówiłem. Sprawdziłem i zgadza się: w dzień 18.5 (+/- 0.5), w nocy 15.
I jest dobrze!

Coś mi się zresztą wydaje, że ci co trzymają w domu 23 stopnie w
środku zimy to relikt siermiężnych czasów (przepraszam za generalizację
- na pewno są tacy co tak po prostu lubią), gdy temperatura w domu
zależała nie od tego, co się samemu chciało ale tego jak dużo ciepła
raczyła dać elektrownia: zwykle było go za mało, więc jak dali więcej
to się ludzie cieszyli. Zresztą i tak lepiej było zaworów przy
kaloryferach nie tykać, bo od kręcenia mogły zacząć cieknąć.
Jak już było _strasznie_ gorąco, to ludzie raczej okna na stałe
otwierali niż odważyli się kaloryfer przykręcić.
Nic nie wymyślam - kiedyś i w domu rodziców (w bloku) bywało 22-23
stopnie a teraz gdy mają możliwość regulacji to mają jakie 19 stopni.
Bo tak po prostu jest dobrze!

Człowiek posiada umiejętność (ograniczoną!) adaptacji do zmieniających
się warunków - tak samo jak potrafimy poprawnie funkcjonować przy 30
stopniowym upale, tak samo żyjemy i przy sporym mrozie na polu.
I wcale stała w ciągu roku temperatura we wnętrzach nie jest takim
najlepszym pomysłem - sprzyja to przeziębieniom i jest w ogóle
nienaturalna.

Podobnie opierałem się, jak długo mogłem, przed instalacją klimatyzacji
w moim pokoju w pracy - w końcu się złamałem i pozwoliłem toto zamontować
bo wzrósł ruch na ulicy pod oknami - stwierdziłem, że lepsza klima niż
hałas z ulicy przy otwartym oknie. Ale szczerze mówiąc, była to dość
rozpaczliwa decyzja - kiepsko się w lecie pracuje w pokoju z klimą.
Tak po prostu, bez żadnego szczególnego powodu kiepsko - zawsze
w lecie mogłem w spokoju trochę roboty odwalić, a w tym jakoś nic -
fajnie się siedziało w chłodku gdy na zewnątrz piekarnik, ale robota
czemuś nie szła.

Myślę że żaden ze mnie Eskimos - może to właśnie Wy potrzebujecie trochę
oderwać się od stereotypów? Pozdrowienia.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Napiszcie cos o kotłach węglowych !!!


Szczerze mówiąc odradzam kocioł węglowy, chyba ze chcesz ćwiczyc swoje
mięśnie przy wrzucaniu wela do piwnicy (kotłowni), a później co chwila do
pieca.


To samo zdrowie :)


U mnie w domu od 30 lat był piec węglowy (2 szt. ostatni od jakiś 10
lat). Przed zimą zmieniliśmy piec węglowy na gazowy (bez zmiany
instalacji,
kaloryfery, rury są te same). Są same plusy opału na gaz:
-koszt opału (węgiel a gaz) porównywalny - może nawet minimalnie mniejszy
przy piecu gazowym,


Mam w domu 2 piece: weglowy i gazowy. Koszt gazu zdecydowanie wyzszy niz
wegla. dom: 140m2, nieocieplony.
W tym sezonie pale weglem non stop od 23.11.2001
Od tego czasu spalilem niecale 3 tony wegla.
W dni ze skrajnie niskimi temperaturami (-20) spalalem okolo 35 kg wegla,
czyli za kwotę 14 zl. W poprzednich latach, przy takich temperaturach szlo
mi nawet okolo 25-30m3 gazu, a wiec ponad 2 razy drozej :(


-nic nie trzeba robić teraz przy piecu, a zadana temperatura jest cały
utrzymywana (bez ciągłego dokładania węgla do pieca jak to było przed tem)


dokladam tylko rano i wieczorem, w domu stala temperatura.
Steruje praca kotla weglowego i temperatura w domu wykorzystujac czujnik
temperatury (ten od pieca gazowego)


Różnica cen na pewno nie jest zbyt duża abyś musiał zdecydowac sie na piec
węglowy.


Podalem kwoty powyzej

O kotlach nowoczesnych nie mam pojecia, moj ma 30 lat i hula jak zloto.

Pozdrowienia
Maciej Nikiel
OEPD Sp. z o.o. - Gliwice
mnik@oepd.com.pl   ;  *** tel.(32) 2347400;  ***fax. (32) 2347991

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Napiszcie cos o kotłach węglowych !!!
20 grudnia odpaliłem ogrzewanie gazowe w nowym domu 140 m2 (ocieplony) koszt
do dzisiaj za gaz wyniósł 823 zł (CO+ CUW+kuchnia).
wyszło ok 400 zł /mies, ale było pierwsze odpalanie CO po wybudowaniu.
rachunek za  drugi miesiac 320 zł.
Miałem kiedyś piec węglowy, 90 m2, nieocieplony , cegła - spalałem 4 t węgla
i z 5 m3 drewna.
I musiałem się baaaardzo często myć :)
Radzę gaz
CEzar


| Szczerze mówiąc odradzam kocioł węglowy, chyba ze chcesz ćwiczyc swoje
| mięśnie przy wrzucaniu wela do piwnicy (kotłowni), a później co chwila
do
| pieca.

To samo zdrowie :)

| U mnie w domu od 30 lat był piec węglowy (2 szt. ostatni od jakiś 10
| lat). Przed zimą zmieniliśmy piec węglowy na gazowy (bez zmiany
instalacji,
| kaloryfery, rury są te same). Są same plusy opału na gaz:
| -koszt opału (węgiel a gaz) porównywalny - może nawet minimalnie
mniejszy
| przy piecu gazowym,

Mam w domu 2 piece: weglowy i gazowy. Koszt gazu zdecydowanie wyzszy niz
wegla. dom: 140m2, nieocieplony.
W tym sezonie pale weglem non stop od 23.11.2001
Od tego czasu spalilem niecale 3 tony wegla.
W dni ze skrajnie niskimi temperaturami (-20) spalalem okolo 35 kg wegla,
czyli za kwotę 14 zl. W poprzednich latach, przy takich temperaturach szlo
mi nawet okolo 25-30m3 gazu, a wiec ponad 2 razy drozej :(

| -nic nie trzeba robić teraz przy piecu, a zadana temperatura jest cały
| utrzymywana (bez ciągłego dokładania węgla do pieca jak to było przed
tem)

dokladam tylko rano i wieczorem, w domu stala temperatura.
Steruje praca kotla weglowego i temperatura w domu wykorzystujac czujnik
temperatury (ten od pieca gazowego)

| Różnica cen na pewno nie jest zbyt duża abyś musiał zdecydowac sie na
piec
| węglowy.

Podalem kwoty powyzej

O kotlach nowoczesnych nie mam pojecia, moj ma 30 lat i hula jak zloto.

Pozdrowienia
Maciej Nikiel
OEPD Sp. z o.o. - Gliwice
mnik@oepd.com.pl   ;  *** tel.(32) 2347400;  ***fax. (32) 2347991

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.budowanie


Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: problem z peperomią :(
tych narosli nie da sie zdrapac. Wlasnie dzis rano odpadla cala galazka,
nadgnila przy samej ziemi. Liscie na niej byly zdrowe wiec podejrzewam, ze to
wina przelania. Temperatura w domu raczej na poziomie 20 C. Czy mam ja
przesuszyc przez kilka dni???
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: pomocy odpłynie mi dach!!!
Co do ogrzewania to zawsze będzie lepiej jak przez zimę, zanim się zamieszka,
temperatura w domu będzie nieco dodatnia. Tak z +5, nie ma potrzeby więcej. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: ile Was kosztuje....?
Shell gas LPG z butli, dom około 150 m2, temperatura w domu 20-22
stopni C. koszt zimą 700-1000zł miesięcznie i nie mogę ustawić, żeby
wyszło taniej. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Grzałka przepływowa do ogrzewania domu
tak ,temperatura w domu bedzie taka sama jak przed wstawieniem grzalki Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jakie ogrzewanie w domku aby było ok
Witam,
Ja właśnie zakładam ogrzewanie w nowo kupionym domku. Wybór byl trudny, ale po
przeliczenie wszystkiego są dwie najlepsze ( tylko w mojej opinii) wyjścia, a
więc :

1. Ogrzewanie kominkiem z dystrybucją ciepłego powietrza- ale, ale jest to
świetny sposób dla ludzi, których nieobecność w domu nie przekracza dziennie 5-
6 h. Dlaczego? Bo nawet świetny wkład nie utrzyma tyle żaru i trzeba od nowa
rozpalać- mnie nie ma z mężem średnio po 9 h dziennie i z tego względu
zrezygnowaliśmy- mamy domek 1 - piętrowy znaczy parter plus użytkowe
poddasze :) koszt drewna wystarczającego na cały sezon grzewczy to 2500 PLN i
temperatura średnio nawet 25 stopni ( znam z autopsji sąsiada:) ale u nich cały
czas jest ktoś w domu więc świetna sprawa ciepło i jeszcze jakie wrażenia z
oglądania kominka -super efekt

Opcja 2 - moja :)

Wybraliśmy kominek tak kominek nie piec na Pelety - rozpala się przy pomocy
pilota możesz sterować temperaturą w domu (automatycznie) można ustawić godzinę
o której piec ma się włączyć koszty takiego KOMINKA i instalacji ( też z
dystrybucją do każdego pomieszczenie ) to średnio zużycie prądu ( pobierany
przez cały czas palenia) to średnio zużycie żarówki 40-60 KW plus jakieś 3 tony
pelet średni koszt 500 zł tona więc możesz się zamknąć średnio około 2000-2500
za sezon grzewczy i nie trzebas się bawić w rozpalanie- jest jedno ale po
każdym sezonie trzeba zrobić przegląd takiego pieca- i jeszcze jedna uwaga-
jeśli ktoś zdecyduje się na taki piec jedna ważna rzecz trzeba brać taki ,który
może spalać też drewno ( w przypadku braku energii elekt.) koszt takiej
instalacji to około 20 tyś. Sporo wiem :( ale zwróci się szybko.Polecam!!!

Pozdrawiam,
MAM nadzieję, że choć trochę pomogłam.:) Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Ile miesięcznie płacicie za gaz?
do tego mam kolektory, ale przy obecnej pochmurnej zimie moge
se...na nie tylko popatrzeć. Temperatura w domu 20 stopni, wody
chyba 50,55 Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Ile miesięcznie płacicie za gaz?
Dom 200 m2 ogrzewany gazem, ze tak powiem miejskim (nie z butli).
Rachunki: wrzesien do listopad - 450 PLN za 2 miesiace, listopad do
stycznia - 1.520 PLN za 2 miesiace, styczen do marca - 1.154 PLN za
2 miesiace. Utrzymywana temperatura w domu: dzien 20st, noc 19st. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Piec na eko-groszek - ile spala na miesiąc?
Posiadam od roku piec retortowy HEF eko plus 25 kW. Mój dom 200 m2 kotłownia
oddalona od domu 20 m i mieści się w garażu,dom ocieplony okna PCV 4 letnie,
temperatura w domu 21-22 C*obecne spalanie 650 kg ekogroszku miesięcznie bez
grzania wody. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: niemowle, 2 tyg - przeziębienie
a jak z ubieraniem dziecka?Nie pregrzewasz?Jak z temperatura w domu,powietrzem i
wietrzeniem?I co Cie sklania do tak dlugiego trzymania dziecka bez specerow?
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Co w przypadku braku odpowiedzi na reklamację, czy
Co w przypadku braku odpowiedzi na reklamację, czy
Witam.

Przymierzam się do reklamowania wykonania domu. Brzmi groźnie ale...kilka
rzeczy muszę reklamować.

Niestety wszelkie ustne reklamacje nie odniosły żadnego skutku. Wiem z
doświadczenia, że również list za poleceniem odbioru może nie być odebrany.

Co w takiej sytuacji?

Wady są dość istotne (nieszczelność okien = wychłodzenie domu, większe
rachunki za gaz), pęknięcia na suficie i ścianach (niektóre całkiem spore =
naprawa i malowanie...), pęknięcia na elewacji (wykonywana była w
niesprzyjających warunkach ale, jak to powiedział wykonawca, "biorę to na
siebie").

Co powinnam zawrzeć w takiej reklamacji? Jak udowodnić, że te okna są
nieszczelne i w związku z tym mam podwyższone rachunki za gaz? Do tej pory
dostałam tylko jeden, zbiorczy rachunek. Mam go porównać z rachunkiem
sąsiadów? Przecież nie:)

A co w sytuacji, gdy:
-list z reklamacją zostanie jednak odebrany ale reklamacja zostanie uznana za
bezzasadną (pozostaje mi tylko sąd?)
-list zostanie odebrany ale pomimo 14-dniowego terminu nie otrzymam
odpowiedzi? (rozumiem, że wówczas reklamacja zostaje uznana po mojej
myśli...jak to jednak odnieść do mojej sytuacji?)
-list nie zostanie odebrany...


Nie ukrywam, że wykonawca liczy na to, że albo się zniechęcę albo podam go do
sądu. Tak odpowiada nam za każdym razem. Liczy z pewnością na opieszałość
sądów i to, że zniechęcą mnie koszty postępowania. O ile mogę poczekać na
usunięcie pęknięć, o tyle na popraw okien już nie bardzo. Temperatura w domu,
przy "normalnym" grzaniu sięga 17-18st. W pobliżu felernych okien spada
poniżej 15st.

Będę wdzięczna za pomoc:) Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Gaz zdrożeje najbardziej dla gospodarstw domowych
A ja mam dość!!!! Ogrzewam dom gazem oszczędzając jak tylko moge. Temperatura w
domu wynosi 18 oC. Po kolejnych podwyzkach zmieniam sposób ogrzewania albo
wynosze się z tego kraju. Niech ostatni, który z tego kraju wyjedzie zgasi
światło!!! Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Domy w cenie mieszkań
160 metrow + garaz i pralnia. miejskie co- 250 zlotych przy mrozach, 90 zlotych
poza sezonem. razem jakies 2200-2500 rocznie. temperatura w domu 20,5. woda i
kanaliza dosc drogie. na razie do podlewania ogrodka wodociagowa, ale skladamy
sie z sasiadami na studnie. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: zrospaczona
a mi wcale nie lepiej mimo ze dziś poniedziałek matka dalej nie gada ze mną
.Temperatura w domu jak na lodowcu Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Forum dla Samotnych Sylwestrowiczów! :)))))
Witam!
zamiast szalec w Zamku Ujazdowskim siedze z temperatura w domu :-(((
Specjalnie do nocy sylwestrowej nie przywiazuje wagi ale mimo wszystko byc w
taki marny sposob uziemionym to irytujace!!!
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: szukam pieska ...
:|
albo niech chociaz snieg stopnieje i zrobi sie jakas plusowa temperatura - w
domu pusto, w garazu z kolei motur samotnie sie czuje ... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: rachunki za gaz i prad
maciundo napisał:
> Temperatura w domu 15-16 stopni!:
Gorący chłopak jesteś. U mnie optymalna temperatura to 20 - 22 stopnie.
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: kaloryfery
a ja mieszkam na parterze i w dodatku na rogu - blok nie ocieplony - jedynie
okna mam nowe - i tez co roku mam zwrot ok 2,5 czynszu - temperatura w domu ok
20-21 stopni na noc zakracam kaloryfery
BTW dziś nie zakręciłam w sypialni i myślałam ze oszaleje z gorąca Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: kaloryfery
U mnie kaloryfery mamy włączone jedynie w łazience.

Temperatura w domu jest w granicach 25 stopni. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: muszę się pochwalić :)
muszę się pochwalić :)
Dostałam właśnie rachunek za gaz. W te wakacje ociepliłam dom. Nasze rachunki
za gaz spadły o 40% )) przy czym temperatura w domu jest wyższa o jakieś 3
C. Jakie Wy macie osiągnięcia na polu oszczędzania? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Temperatura w domu
Jaka temperatura w domu - to wazne , bo jedni maja 18 dtopni, a inni 25. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kiedy pierwszy spacer?
No wlasnie, temperatura w domu najlepsza dla maluszka to 20 stopni a w nocy
okolo 18...przegrzanie jest najgorsze...
wiesz, ze Amerykanie nie slyszeli o werandowaniu? czy balkonowaniu?
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: gole nozki i glowki
Mysle, ze to zalezy glownie od tego do czego Ty i Twoje dziecko jest
przyzwyczajone. Jak sie Nina urodzila (pierwszy rok zycia spedzila w
PL)i wrocilam ze szpitala, pierwsze dwa tygodnie podkrecilam
kaloryfery, temperatura 22 stopnie. Myslalam, ze umre. Jak tylko
znalazlam, w jakims poradniku, informacje, ze optymalna temperatura
w domu to 18-20 stopni, a w nocy w pomieszczeniu, w ktorym maluch
spi 15-18, wszystko wrocilo do normy... mojej normy . I tak w
dzien mamy 19, noca mala pewnie z 16, ile my to nie wiem bo sypiamy
przy otwartym oknie. W Pl mnie za to od wyrodnych matek wyzywali,
choc mialam najzdrowsze dziecko w rodzinie, tu wreszcie nikt nie
zwraca na to uwagi. I tak, Nina (3 lata) uwielbia siedziec w wozku z
golymi stopami w centrach handlowych. Na dworze nie nosi rajstop, no
chyba, ze do spodniczki, czapki nie posiada, kurtki zimowej tez nie.
W takie dni jak ostatnio, na spacer ma cienka bluzke, na to bluze z
kapturem (gdyby bardzo wialo) i przy duzym chlodzie bezrekawnik,
spodnie, skarpetki i adidasy. Ostatnio chorowala- przeszla
coktoregos wirusa panujacego w przedszkolu, vomitting bug i inne
takie. Jezeli mialo to jakikolwiek zwiazek z jej ubiorem a
temperatura pomieszczenia, to tylko taki, ze zawsze gdy ja
odbieralam byla spocona, bo w przedszkolu bylo bardzo cieplo.
Zrobilam jej przerwe od przedszkola i jest zdrowa jak zwykle. Z
drugiej strony, jezeli maluch od poczatku jet przyzwyczajony
do "wysokich" temperatur, w warunkach optymalnych dla mojej corki
pewnie by chorowal. Uwazam, ze w PL jest tendencja do przegrzewania,
ale kazdy ma prawo chowac dziecko po swojemu. Zgadzam sie z jedna z
przedmowczyn, ze nie ma nic gorszego jak pozwolic sie dziecku
spocic. Zdrowia zycze . Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kto ma podzielniki ciepła na kaloryferach?
Ustawiam temperaturę aby cały czas grzejnik był odkręcony, by była
jednakowa temperatura w domu. Mam nadpłatę i jest u mnie ciepło.Nie
można ciągle odkręcać i zakręcać podzielników bo wtedy pobierasz
więcej ciepła. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jaka temperatura w domu...
Jaka temperatura w domu...
My mamy w domku 18-20 stopni i jak Igorek ma chłodne rączki lub stópki to go
tylko cieplej ubieram.
Chyba lepiej chłodniej niz za cipeło, co myślicie?
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: chyba za dużo czytam....czy juz się bać????
Boszzzze jakie byki walę, pisałam z małą na rękach
Staram się wyluzować ale z tym mysciem to dobry pomysł...tylko, ze jeszcze nie
grzeją a temperatura w domu nieciekawa... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Mam już dość
mi tam taki upał nie przeszkadza ale młodemu strasznie
śpi teraz w samym bodziaku a i tak jest spocony
temperatura w domu 25 stopni
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Hyde Park VII
ja nie mam siły na żadne impulsy synaptyczne
a Ty zarzucasz takimi przynętami!
Do tego wszystkiego ta bazgranina,
którą sobie skasowałem (że nie wiem jak)

Temperatura w domu 28 temperatur na zewnątrz 27 jak tu wydzierżyć?
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: grzejecie?
grzejecie?

Już kilka razy przepalałem rano w piecu, bo po nocy temperatura w domu
wynosiła poniżej 17 stopni, co dla mnie i rodziny nie jest już przyjemne.

A Wy rozpoczęliście już sezon grzewczy?

PozdrawiaM. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: TEMPERATURA W DOMU A NIEMOWLE
TEMPERATURA W DOMU A NIEMOWLE
Czy wedługa was temperatura w domu 16-18 stopni nie jest za niska dla
pieciomiesiecznego malucha?Dodam tylko ze synek od malego jest chartowany Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: głowice termostatyczne vs. programator - pytanie...
On 6/3/2006 9:23 AM, Jacek "Plumpi" wrote:

Kolego to właśnie Ty pewnych rzeczy nie rozumiesz, a cwaniakujesz.
Zrozum, że dom, a konkretniej jego mury to potężny "akumulator" (magazyn)
gromadzący energię cieplną, który na dużą bezwładność tzn. długo się chłodzi
i długo nagrzewa.
Co z tego, że przestaniesz grzać centralnym ogrzewaniem. W chwili, kiedy
przestajesz grzać obniżasz tylko temperaturę powietrza wewnątrz domu,
ponieważ występuje jego wymiana. Jednak kolejne porcje zimnego powietrza
ogrzewane są ciepłem zgromadzonym w ścianach, meblach itd. Dom zaczyna
bardzo wolno stygnąć.


Aby osiągnąć pożądany efekt należy więc zaprogramować przełączanie na
temperaturę nocną i dzienną z odpowiednim wyprzedzeniem.

[...]

musi nastąpić wychłodzenie ścian, żeby zmniejszyć ilość oddawanego ciepła do
otoczenia. W przypadku grubych ścian będzie to trwało bardzo długo. Może to
trwać znacznie dłużej niż czas, w którym obniżasz temperaturę.


Może. Ale zazwyczaj tak nie jest. U mnie ochłodzenie zaczyna być
odczuwalne po ok. 2 h od wyłączenia grzania (w czasie mrozu).


Ale jeżeli już wychłodzisz ściany i ilość oddawanego ciepła spadnie, wtedy
zaczniesz grzać, bo jako użytkownik potrzebujesz ciepło.


W nocy nie potrzebuję tak dużo ciepła. Przez kilka godzin temperatura w
domu jest o kilka stopni niższa niż w dzień. Oszczędność nie jest pewnie
za duża, ale jakaś jest.
Bardzo wygodna przy tym jest możliwość obniżenia temperatury w całym
domu na czas wyjazdu i zaprogramowanie ogrzania przed przewidywanym
powrotem.

[...]

W efekcie tego bilans energetyczny wyjdzie prawie na zero.


Ale jakaś oszczędność będzie.

Pomijasz przy tym kilka miesięcy okresu przejściowego, kiedy to w ciągu
dnia słońce nagrzewa dom i stereownik pokojowy wyłącza w tym czasie piec.


Efekt zdrowotny - zły, ponieważ poprzez rozhuśtanie temperatur występują
bardzo duże różnice temperatur w pomieszczeniach tzn. kaloryfery grzeją o
wiele mocniej niż w przypadku, kiedy obiekt byłby ustabilizowany, a przy
ścianach jest o wiele zimniej, ponieważ odbierają więcej ciepła niż w
przypadku ustabilizowanego obiektu.


Chyba żartujesz! I tak większość ludzi na noc obniża temperaturę.
Sterownik robi to po prostu automatycznie.


Zatem jak widzisz, tego typu sterowanie ma sens tylko wtedy, kiedy ściany
mają małą pojemność cieplną np. wykonane są z gips-kartonu + izolacja
termiczna.


No i tu tkwi cały twój błąd w rozumowaniu. Stanowczo przeceniasz
zdolność akumulacji ciepła przez zwykłe ściany.


Jedynym rozsądnym rozwiązaniem oszczędnościowym dla już istniejącego domu, w
którym są grube mury jest tylko i wyłącznie ogrzewanie podłogowe,


Nie przeczę, możliwe jest, że ogrzewanie podłogowe pozwala na pewne
oszczędności. Obawiam się tylko, że koszt wymiany grzejników na
podłogówkę zamortyzuje się po kilkuset latach. :-)

Michał

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: krzywe grzania w sterowniku pogodowym
Janusz Pawlinka <j.pawli@wasko.plnapisał(a):


| Ghost <gh@everywhere.plnapisał(a):

| Ja  u siebie mam  sterowanie pogodowe Viessmana(starszy już sterownik
| Trimatic przy kotle Biferal).W instrukcji i w radach fachowców z firmy
| wyraznie stoi, że praca pomp(y) obiegowej c.o. powinna być ustawiona w
| opcji
| praca non stop(mowa o Pompie, nie o kotle!!)z wyłaczeniem się dopiero gdy
| temp.zewnętrzna osiągnie równowartą lub o 1oC wyzszą temperaturę od
| ustawionej.Inaczej kocioł nie rozprowadzi zgromadzonego ciepła, a w
| pomieszczeniu(-ach) nie będzie mozna osiągnąć takowej.Oczywiscie jest
| jeszcze  ustawianie krzywej grzewczej, ale to inna sprawa. Mozna pracę
| pompy
| obiegowej wyłaczyć wcześniej - ale co to da.? Wydaje się to nazbyt
| logiczne.. spróbuj pochylic się nad tym, zadając sobie chocby pytanie po
| co
| te pompy w ogóle pracują?

To ja podam przykład praktyczny z mojego domu - październik, temperatury
w ciągu dnia rzędu 5-10 stC, temperatura wewnątrz domu 21-23 st, okresowe
palenie kominkiem w zupełności wystarcza do utrzymania komfortowej temp.
wewnątrz domu (w miarę nowy dom ocieplony 12 cm wełny).
Pewnej nocy temperatura zewn. spadła do +2st - no i VRC 420 uruchomił pompy
i zrobił to MIMO WYŁĄCZONEGO TRYBU GRZANIA C.O. W KOTLE - czyli jedynym
efektem
pracy pomp jest ruch zimnej wody w rurkach i marnowanie prądu. Sterownik ma
zaaplikowaną histerezę i nie wyłącza pomp przy osiągnięciu z powrotem +3st
na
zewnątrz ale w temperaturze zewn. znacznie wyższej (empirycznie
zaobserwowałem,
że jest to +6 stC).


    I to jest normalne.Wiekszość sterowników ma tak ustawiony tryb awaryjny-
Zimowy, by
zabezpieczyć układ przed zamarznieciem.U mnie ponizej +2C na zewnatrz ,
sterownik pogodowy daje impuls do kotla i włacza pompę obiegową , pomimo
pozycji OFF. Ale to akurat normalne- tak ma być.Mogę to wyłaczyć przyciskiem
na sterowniku odcinajacym zasilanie, ale tego nikt rozsądny nie zrobi... Jak
temperatura zewnetrzna utrzymuje
sie ponizej tych 2C, to palnik okresowo włączy się znowu itd.Niektorzy by
oczekiwali by pompa nie pracowala w temperaturach "przejsciowych". Też
akurat dogrzewam sie kominkiem w takich jesienno- wiosennych porach i nie
widzę problemu.Piec ma obnizoną temp.pomieszczenia- domu.Jest to ustawienie
na sterowniku nieco względne, bo powiązane z empirycznie ustalona przeze
mnie krzywa grzania.(nie muszę jej zmieniać- jest constans dla dparametrów
domu). Natomiast obniżenie temperatury na wyswietlaczu (dziennej i nocnej ma
to znaczenie, że prowadzi do rzadszego właczania sie kotła.Mógłbym dodatkowo
zamontować czujnik temperatury wewnętrznej, ale wiem, że te dwa sterowniki
niełatwo zestroić  i przy głowicach termostatycznych nie wydaje sie to
akurat potrzebne. Najwazniejsze, że taki układ grzewczy działa od lat i nie
stwarza jakis problemów.  Instalacja z
zaworem(ami) trój-czterodroznymi ułatwia znakomicie  utrzymywanie stałej
temperatury wody - dla zadanego pozimu. Gdy konczy się sezon grzewczy,
wyłączam kocioł w pozycje grzania wodu użytkowej i wtedy pompa C.o.takze
zostaje wyłaczona.Pozostaje nadal właczana tylko pompa ładujaca c.w.u i
tylko na moment jej krązenia do zasobnika.  Myslę, że niedostatecznie
ustawione sterowanie pompami( lub brak mozliwosci akurat wielorakiego
ustawienia powoduje to, że pompa(y) pracują tak długo. Wszystko zalezy od
typu sterowania, sterownika i jego rozpracowania. Reasumujac; u mnie pompa
c.o. pracuje non stop w sezonie grzewczym i na I biegu zuzywa 30 Wattów.
Cóz, darmo nikt jej nie zastapi.                              


Ogrzewanie CO włączyłem gdzieś w połowie listopada, czyli pompy
bezsensownie
pracowały prawie miesiąc. Podobną sytuację zapewne zaobserwuję pod koniec
zimy
(temperatury zewn pozwolą na wyłączenie ogrzewania CO, ale pompy będą
pracować
dalej). Czyli dwa miesiące pracy 2 pomp po powiedzmy 45W - pracy kompletnie
bezsensownej. Jak na zewnątrz jest -10 stC, to niech te pompy sobie chodzą
non-stop, pozwalając rurkom oddawać ciepło itd, ale jak jest +5 stC, a
ogrzewanie
jest OFF?

W VRC 420 nie można ustawić niczego, co pozwoliłoby na wyłączenie tych
pomp,
bądź ustawienie ich wybiegu na określony czas (przynajmniej wg oficjalnej
instrukcji użytkownika) - normalny HAL9000 z Odysei Kosmicznej - sterownik
'wie lepiej' niż użytkownik, który go kupił/zamontował/powołał do życia.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Pogodówka a oszczęsdności
Użytkownik Pawel Schmidt napisał:


| I jeszcze jedno: jeśli nie zamierzamy zmieniać rozkładu temperatury w
| domu, nie potrzebne są WCALE, przy dobrze wyregulowanej pogodówce,
| głowice termostatyczne. Wystarczy wyregulowac zdławienie zaworów. Tutaj
| korzyść jest zauważalna.

Przyznam się, że nie rozumiem powyzszego stwierdzenie. Regulator pogodowy
szacuje, jakie bedzie zapotrzebowanie na ciepło w najbliższym czasie na
podstawie temperatury zewnętrznej (1 czujnik), temperatury wewnętrznej
(zazwyczaj 1 czujnik) oraz charakterystyki regulacji. Wydaje mi się, że ma
się to nijak do temperatury w stanie ustalonym a jedynie na komfort cieplny
(kocioł włącza sie wczesniej, jeśli wykryje spadek temperatury na zewnątrz,
bądź wyłącza wczesniej, jesli temperatura rośnie). W tej sytuacji, jeśli nie
zamierzamy zmieniać rozkładu temperatury domu, głowice termostatyczne są
niepotrzebne w ogóle, niezależnie od tego czy sterowanie pogodowe jest, czy
go nie ma.
Ale oczywiście, jeśli sie mylę, prosze o sprostowanie.


W kotłach które widziałem, i w moim też, tzw ragulator pogodowy steruje
temperaturą wody zasilającej c.o. a nie mocą. Oczywiście regulację
temperatury wody uzyskuje się przez regulację mocy (płomienia) i/lub
okresowe załączanie i wyłączanie płomienia, ale sygnałem zwrotnym dla
regulatora jest temperatura wody. Natomiast czujnik zewnętrzny służy
regulatorowi do ustalenia , jaka ta temperatura powinna być. Mierzy
temperaturę i na podstawie krzywej (funkcji) grzania wybiera temperaturę
wody.
Innymi słowy mamy do czynienia z regulatorem stablizującym temperaturę
na wylocie wody z kotła, a sygnałem zadającym jest wartość temperatury
zewnętrznej przetworzonej funkcją zwaną krzywą grzania.
Jeśli czujnika zewnętrznego nie ma, sygnałem zadającym (i jednocześnie
gotową wartością wzorcową) jest bezpośrednio wartość wprowadzona z
klawiatury przez użytkownika, np 70C. Kocioł, jeśli ma dobrą modulację,
pracuje wtedy praktycznie non-stop.

Więc jeśli jest regulator pogodowy z dobrze umieszczonym czujnikiem
zewnętrznym, to przy dobrze dobranej krzywej grzania (wybiera
użytkownik) przy braku zakłóceń (słońce, wiatr) temperatura w domu
będzie stabilna bez względu na wartośc temperatury na zewnątrz.
Jeśli dodatkowo rozpływ mocy grzewczej jest dobrze zrobiony (każde
pomieszczenie otrzymuje odpowiednią część mocy grzewczej) to temperatura
w pomieszczeniach też będzie praktycznie równa.
Więc jeśli ktoś ma dom w lesie to głowic termostatycznych w zasadzie nie
potrzebuje, bo nie ma schładzania wiatrem i słońca za dużo też nie.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Ulga remontowa raz jeszcze ...


| Może troche odbiegne od tematu, ale napisz czemu masz dość palenia miałem


Dziadak miał _miał_, ojciec miał _miał_ i ja miałem _miał_ (przez 2 lata).

Dom:
Wolnostojący ok 200 m2 powierzchni użytkowej z poddaszem użytkowym i
piwnicą. Mur 24 suporex/4 styropian/12 suporex. Okna k=1.1

Piec :
36kW (przewymiarowany bo cyt."wiecej wejdzie to dłużej będzie palił"
tzw 4 m2 powierzchni wymiany - Pleszew ze sterownikiem tygodniowym (nie
pogodowym)- wsad 60 kg miału na raz starcza na 24h/(-18C) lub do 72h(0C).

Instalacja:
Praca na 45-55C (temperatura obiegu wody) Pompa obiegowa, grzejniki
DeLonghi + termostaty danfos zapotrzebowanie ok 15 kW (wyliczone przy
użyciu:
http://www.gazownia.krakow.pl/ftp/zapotrzebowanie.xls
) - swoją drogą niezły kawałek dobrej roboty z tym arkuszem - ceny
wyszły +-10%
Piec grzeje wodę użytkową - jak nie grzeje to bojler grzeje prądem.

Zyżycie:
5 t /sezon (ok 1800 pln) + 2-3m3 brzózki na rozpałki i przepałki +
papier z domu.

Wady:
Paliwo:
Skład na 5-6 ton w moim przypadku w piwnicy.
Miał w piwnicy przed załadowaniem pieca trzeba zwilżyć.
Czyli robisz błotko które ładujesz do pieca. Na pewno nie będzie
przy tym czysto ...

Pył w piwnicy:
Przy czyszczeniu (co 3-4 dni) pieca powstaje duzo pyłu. Patenty w stylu
wytwarzanie nadciśnienia w pomieszczeniu redukują rozchodzenie się pyłu
o ok 50% - nadal jest brudno.

Komin:
Mam wkład kominowy z kawasówki. Jak palisz na wysokich temperaturach
czynnika grzewczego - dużo ciepła idzie w komin. Jak palisz na niskich
temperaturach - komin się zakleja mieszanką sadzy ze skroplinami.
Można od czasu do czasu przepalić komin i wyczyścić sadze.
Wiem że trzeba czyścić komin raz na sezon ale nie zdążyłem sezonu
skończyć a komin mi się podjarał. ( Znajomy mówił, że mam szczęście bo
jemu potrafi się 3 razy w roku zapalić !) Fugi na kaflach popękały ....

Wypadki:
Na dworzu zrobiło się ciepło termostaty sie poprzymykały a piec świeżo
załadowany. Uszczelki na piecu ułożone (już nie do końca szczelne - po 2
sezonach !) a piec nie ma gdzie oddać ciepła i zaciągając szczelinami
powietrze robi za czajnik. O drugiej nad ranem nie jest przyjemnie
wygaszać piec czym popadnie.(załadowany wieczorem o ok 2:00 się
rozbujał). Teraz już wiem że najlepiej mieć ze dwa kartony popiołu do
zasypanie pieca jak by co (składzik popiołu/piasku w piwnicy :-( )

Praca:
Codziennie zajrzeć czy i jak się wypala. Co 3-4 dni (zimą częściej) piec
wygasa i trzeba go wyczyścić (wygaszanie - ok 15h). Wtedy temperatura w
domu spada nawet do 19C bo piec się musi wypalić cały żeby żaru nie
wygarniać. Potem dwa, dwa i pół wiaderka z popiołem i kurs do śmietnika.
Powrót (pył już się rozszedł po piwnicy) i załadowanie mokrego miału
do pieca. 15-30 min roboty w pyle i brudzie. Potem kąpiel (obowiązkowa -
ale najprzyjemniejsza część).

Koszty (poza opałem).
Nie chcę być palaczem (a muszę). Żona nie chce wiecznie sprzątać piwnicy
(a musi). Nie chcę żyć w stresie, że mi piec akurat dzisiaj postanowi
robić za czajnik. ...

Wnioski:
Nie ma gazu z miasta - to zrobić olej. Czysto (odpowietrzenie na
zewnątrz), bezobslugowo (co pare miesięcy sprawdzić czy jest jeszcze olej).
Drożej ale może jeszcze coś zyskam na prądzie (ciepła woda z zasobnika
z pieca - do tej pory jak miał nie grzał to grzałem prądem). poza tym
żony i moja praca więcej warta.

Taka jest idea. Praktyka - za rok ... :-)
Szacuję koszty paliwa na 3000 pln
Instalacja ok 13000 pln.

PM

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Buderus - im zimniej tym cieplej


| Dodatkowo temperatura w domu utrzymuje się wyższa
| niż ta zadana na programatorze.
| Nie ma tu nic to tego ani regulator ani typ kotla tylko dobor grzejnikow
w
| pomieszczeniach.
     Tzn. co z nimi jest? Za duże, za małe czy jeszcze coś innego?


Grzejniki powinny byc dobrane na temp. projektowa dobrana do okolicy, w
ktorej mieszkasz - np. w gdansku na -16oC.
Przez przerazajaco wieksza czesc sezonu grzeweczego jest temp. wyzsza, wiec
i gzrejniki sa niejako 'za duze'. Dlatego wymyslono m.inn. zawory i glowice
termostatyczne.


| Krzywa grzewcza nie sluzy do regulacji temp. wewnatrz domu!!!
      Teraz to dopiero mam mętlik w głowie ;-) Z dotychczasowej lektury
listy
zrozumiałem, że nie tyle do regulacji co do utrzymywania zadanej
temperatury
a dokładniej do takiego sterowania kotłem aby utrzymywać zadane parametry
temperaturowe wewnątrz domu.


Bledne rozumowanie.
Krzywa okresla jaka temp. wody grzewczej, w zaleznosci od temp. zewnetrznej,
kociol ma ogrzewac ci dom. Chodzi tu o to, zeby przy +10 oC kociol nie grzal
grzejnikow do np. 75 oC a przy -10oC np tylko 50, bo zapomniales przestawic
potencjometr.


| Do tego sa termostaty lub regulator pokojowy.
     Przeciez termostaty nie mają (chyba) programatora tygodniowego? ;-)


Musisz sie jeszcze spooooro podszkolic skoro zadajesz takie pytania.....
Grupa ma juz tak wysoki poziom techniczny, ze to po prostu nie pasuje....
A w szczegolnosci - termostatu Danfossa /i nie tylko!/ maja juz i takie
programatory tygodniowe na glowicach.


| Jaki jest właściwy sposób regulacji krzywej grzewczej tak aby mieć w
domu
| stałą temperaturę?
| Nie tedy droga - krzywa nie  do tego celu sluzy.
     OK, zreasumujmy. Przywrócę proponowaną przez instalatora temperaturę
projektowaną 60 stC, ustawię izolacyjność na dużą, ustawię temperatury na
kotle na takie jakie chcę mieć w dzień i w nocy. I co dalej?


Zapoznaj sie dokladnie z instrukcja - te temperatury, o ktorych piszesz nie
ustawia sie na kotle tylko na reg. pok.
A dalej - obserwuj - i nie zmieniaj ustawien czesciej niz co 72 h -
programator jest typu samouczacego sie. Wszelkie zmiany w ilosci po pare szt
na dobe - oglupiaja go tylko.


Dzięki, że się odezwałeś. Czekam na dalsze wskazówki.


Sprowokowales mnie.




--
pzdrw

szanto
www.letorex.com.pl.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Montaż czujnika temperatury


Jako ze kocioł działa w trybie binarnym - grzeje bądź nie to trzeba
zastosować właśnie taki system. Czyli wpuszczanie określonej ilości
ciepła i czekanie aż sie ustabilizuje. Jako ze mieszkanie ma
niewyrównaną w zależności od pomieszczenia pojemność cieplną (grube
ściany, za małe grzejniki ale większych się nie dało), to nieefektywnie
jest trzymać określoną temperaturę bo w jednym będzie wystarczająco
innym nie.

Na dzień dzisiejszy druty mogę mieć we wszystkich pomieszczeniach za
wyjątkiem kuchni i łazienki.

Program pracy pisze sam wiec może jakaś podpowiedź z tej strony?


witam!
moze wtrace kilka swoich zdan
Z Twojej wypowiedzi wynika, ze do sterowania temperatura w domu budujesz
niejako wlasne urzadzenie/program, stad mozesz miec pewne pole do "popisu".
Jak wiadomo dom jest bardzo niewdziecznym obiektem do utrzymywania w nim
okreslonej temperatury ze wzgledu na duza pojemnosc cieplna. Taki uklad
(nawet w przypadku domu z dobra izolacja) wolno reaguje na dostarczanie
ciepla i w najprostrzych sterownikach wiazac sie to moze z silnymi
przeregulowaniami, nawet gdy ustawimy histereze na poziomie +-1*C. Nic nie
poradzimy, mamy uklad sterowania wlacz/wylacz grzanie. Nie mamy wplywu na
modulacje palnika pieca.
W Twoim przypadku sa wg mnie trzy metody podejscia do tematu:
1) montujesz dwa czujniki temperatury, jeden w pomieszczenie z "dolna
temperatura" - szybko wychładzający się, a drugi w pomieszczeniu z "gorna
temperatura" czyli w takim, ktory szybko sie nagrzewa, dzieki temu mozesz
probowac usrednic ta temperature.
2) powinienes dazyc do wyrownania mocy cieplnych w poszczegolnych
pomieszczeniach z wylaczeniem np. lazienki, gdzie temp. powinna byc wyzsza
dla podniesienia komfortu cieplnego. Mozesz to zrobic poprzez np. zdlawienie
grzejnikow w pomieszczeniach, gdzie jest za cieplo. W skrocie, dzieki tym
zabiegom przynajmniej teoretycznie otrzymasz rownomierny rozklad temperatury
dla calego domu (wiadomo, że pomieszczenia wewnetrzne beda wolniej sie
wychladzac, niz skrajne przy scianach zewnetrznych). Czujnik montujesz np. w
pomieszczeniu, w ktorym wiesz, ze nie ma przeciagow, nie przegrzewa sie i nie
ma dodatkowych zrodel ciepla np. kuchenka/piekarnik/kominek. To nie musi byc
pomieszczenie, w ktorym ciagle przebywasz. Poprostu musi to byc w miare
stabilny punkt odniesienia.
3) ustawiasz na piecu jakas stala temperature wody c.o., a temperature w
poszczegolnych pomieszczeniach regulujesz przy pomocy termostatow na
grzejnikach.

Jezeli sam piszesz program sterujacy temperatura, mozesz sprobowac podpatrzec
jak to jest rozwiazane np. w fabrycznych laboratoryjnych/przemyslowych
regulatorach temperatury, przynajmniej jakies pobiezne informacje o
algorytmach.
Ja osobiscie kiedys zrobilem maly test i wykorzystalem do regulacji
temperatury maly regulator Shinko (koszt ok 400zl), ktory ma wbudowane cala
mase funkcji, co prawda nie ma tygodniowki bo nie jest do takiej pracy
przystosowany (ale mozna to tez sprytnie obejsc :)), ale ma najciekawsza
funkcje tzw. auto tuningu. Uruchamiasz ta funkcje, a regulator sam wlacza
grzanie do okreslonej temperatury i w ten sposob "uczy" sie charakterystyki
obiektu cieplnego, z ktorym bedzie wspolpracowac, a nastepnie przechodzi do
normalnej pracy. Na prawde spisywalo sie to swietnie (pomijam sprawe
odpowiedniej konfiguracji takiego regulatora, ale jest to na prawde
nieskomplikowane).
I jeszcze jedno - nie wiem jak jest w wiekszosci regulatorow temperatury
rozwiazane polozenie czujnika pomiarowego. Ja sie spotkalem z regulatorem,
ktory mial czujnik od strony sciany (wbudowany w obudowe). Niby koncepcja
dobra bo jakies przeciagi nie beda wplywac na pomiar, ale z drugiej strony
pomiar byl kompletnie do du.. bo jakis "madry konstruktor" nie przewidzial,
ze sciana duzo wolniej sie nagrzewa niz powietrze i w efektcie nie mamy
praktycznie regulacji. Ale to tak na marginesie.
pozdrawiam
K.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czy moj piec jest glupi czy to standard???


| Posiadam piec na oo viessmanna. I mam albo i nie pewien problem.
Czujniki
| wewnetrzny, pogodowy czyli teoretycznie ful opcja. Przyklad:
| 1. Temperatura w domu /250m2/ 21 stopni na dobe idzie oo okolo 14l
| 2. Temperatura w domu /250m2/ 16 stopni na dobe idzie oo okolo 12l
| Gdzie tu logika????
| grzejniki gdy sa cielpe i wystarczaja do ogrznia pomieszczen, ale
niestety
| piec tak czy inaczej co jakis dziala po co?
| wedlug mnie piec pracuje 30% za duzo. Przez dobe spada mi temp w
mieszkaniu
| ok 2 stopnie - czyli powinen dogrzewac bardzo malo, ale jest inaczej.
Serwis
| mowi ze te piece takie sa???
| Czy ktos ma podobny problem??

Ja mam podobny problem (tzn sterownik "wie lepiej"), z tym że z kotłem
Vaillant
plus sterownik VRC420 na gaz propan.

Nie mierzyłem jakie jest dzienne zużycie (zresztą trudno to stwierdzić, bo
jedyny
wskaźnik jest na zbiorniku, a ruchy na podziałce są mierzalne w odstępach
conajmniej
tygodniowych), ale nijak sobie nie umiem wytłumaczyć jak to jest, że
sterownik ma
ustawioną temperaturę dzienną 19 stopni a kocioł i tak grzeje do 21
(słynny
parametr
"TP załącz" jest ustawiony dla obu obiegów na 2, czyli (wg mnie) "grzej do
ustawionej
temperatury wewnętrznej").
Jeszcze gorzej było w sobotę, gdy do całego procesu ogrzewania wmieszał
się
kominek
z DGP. Nie pomogło przełączenie na tryb nocny, a jedyne co przyszło mi do
głowy to
stare informatyczne "wyjść i wejść" (tzn kocioł OFF, grzanie tylko
kominkiem, rano
kocioł ON, żeby podgrzać wodę). Pomogło o tyle, że jest w chwili obecnej
sytuacja
jest jak w poprzednim akapicie (wcześniej przy 24 st ani myślał przestać
grzać).

Co mnie jeszcze dziwi to fakt, że taka sytuacja objawia się _tylko_ w
przypadkach
niskich temperatur (tzn poniżej -5 na zewnątrz). Przy wyższych jest
wszystko
OK:
ma mieć 19 jest 19, ma mieć 17 w nocy to nie grzeje (wg obserwacji
późnowieczornych), bo temperatura "trzyma" od okresu dziennego.

I tu pytanie do wszelkich speców od CO i CWU - gdzie można poczytać o
optymalizacji
procesów ogrzewania. Wiem, że nie ma dwóch identycznych systemów CO, ale
jakieś "żelazne" zasady chyba są (np jak dobierać krzywe grzewcze w
zależności
od warunków zewnętrznych i wewnętrznych, jak optymalizować współpracę
kocioł-
kominek, jak ustawiać czasy cyrkulacji w stosunku do czasów grzania
zasobnika
itp itd)


Te typy chyba tak mają. Mój Viessmann trzyma temperaturę tak, jak mu kazano
(ma tylko programator na korytarzu) ale ma dziwną cechę podczas nagrzewania:
co pewien czas wyłącza się, mimo iż nie osiągnieto nastawionej temperatury -
mam wrażenie, że dzieje się to po osiągnięciu jakiejś temperatury wody
grzewczej - zapewne nastawionej na panelu pieca (nie zabijcie mnie, może
kotła). Zużycia gazu nie badałem na razie i nie testowałem współpracy z
kominkiem.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czego nie wiedziałam PRZED porodem
Przed pierwszym - że optymalna temperatura w domu zimowego noworodka
to około 21 stopni Celsjusza. I ze jak maluch jest już na świecie,
nie wolno rozkręcać kaloryferów, bo suche ciepłe powietrze może
dziecku wysuszyć śluzówkę w nosie, a wtedy murowana sapka (katar,
który nie spływa a zatyka nosek i maluch gorzej oddycha, posapuje i
ma kłopoty ze ssaniem) Efekt: może nie przybierać na wadze a nawet
zacząć sie odwadniać. Myslałam, że skoro w brzuchu miał ciepło i
podczas porodu miało byc ciepło, to po porodzie też tak być powinno,
ech.. ;(
I że lekarze uważają kobiety, które rodziły w domu za niebezpieczne
wariatki, które trzeba pilnować, by nie zrobiły krzywdy własnemu
dziecku :(

Przed drugim - że lekarze na oddziale patologii ciąży w szpitalu,
który zdobywa laury w akcji "Rodzic po ludzku" zachowują się tak,
jakby o prawach rodzącej nie słyszeli nigdy w życiu - nie tylko nie
pytają o zgodę, ale nawet nie informują, że coś robią/robili (dodam,
że życie dziecka nie było zagrożone, więc to nie kwestia pospiechu
przy ratowaniu życia - ot, po prostu, takie są obyczaje państwa
doktorów). I straszą wszystkimi możliwymi konsekwencjami, jesli
człowiek ośmieli sie mieć jakiekolwiek wątpliwości co do
podejmowanych przez nich decyzji (od wywołania porodu w czwartek, bo
w weekend niepełna obsada, po podanie oksytocyny i nakaz leżenia pod
ktg podczas całego porodu, kiedy człowiek tłumaczy, że najgorzej
znosi leżenie i żadnego skurczu nie przeleżał podczas pierwszego
porodu. Argumenty, że leżenie cięgiem na plecach ma fatalny wpływ
na stan rodzacej i rodzącego się dziecka nie trafiają do lekarskich
uszu.. Efekt: tętno zaczęło spadac i o mały włos nie skończyło się
cesarką.. I ze skurcze po oksytocynie tak cholernie bolą :(

Przy trzecim: że można urodzić po ludzku w tym samym szpitalu :)
Że urodze w wodzie, bo położna uzna, że wychodzenie z wanny teraz
już chyba nie jest dobrym pomysłem ;) I jeszcze że rodząc w wodzie
nie można swobodnie wybierać pozycji do porodu!!! Rodziłam w pozycji
wybranej przez położną, nie przeze mnie (nie było źle, ale sama z
siebie bym tak nie wybrała).

Przy wszystkich trzech: że za każdym razem brodawki mogą tak
popękać, że człowiek patrzy na ukochane dziecko, które chce ssać
pierś, jak na potwora-krwiopijcę :) A bez żartów - ból potrafi być
taki, że człowiek płacze na widok dziecka które szuka pokarmu, a
strach przed bólem po przystawieniu malca do piersi potrafi budzić
bardzo nieprzyjemne, gwałtowne uczucia w stosunku do dziecka.. Na
szczęscie to mija wraz z problemami laktacyjnymi, dziewczyny -
dbajcie o siebie!

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: ogromny problem z sunią - c.d
ogromny problem z sunią - c.d
Jest już po wszystkim. Trochę się wyciszyłam. Dlaczego trochę - o
tym za chwilę.
Dziękuję wszystkim,w tym Pani Doktor, którzy odpowiedzieli na mój
post i podtrzymali mnie na duchu. Nie myślałam, że aż tak to będę
przeżywać.
Przeżyłam zaskoczenie roku - Lalka pozwoliła sie zapakować do
samochodu i nie stawiała żadnego, ale to żadnego oporu. Podejrzewam,
że wyczuła naszą determinację. W moich żyłach płynęła krew
wymieszana pół na pół z adrenaliną i gdyby mi przyszło w pojedynkę
ostrzeliwać sie na barykadzie to bez namysłu ruszyłabym do boju.
W samochodzie zwinęła sie obok mnie w obwarzanek, w Tarnowie
pozwoliła się owinąc w kocyk i wniesć do lecznicy. Postawiłam ją na
wadze obliczonej na buhaja i wtedy już łzy mi napłynęły do oczu -
taka była maleńka i bezradna. Wygięła się w pałączek, niesmiało
powąchała powietrze nad platformą i popatrzyła na mnie tak rzewnie...
Potem zastrzyk w pupę, wymioty i zwiotczała mi na rękach.
Lekarz nie był skłonny do usunięcia guza. Nie wiem dlaczego. Nie
było żadnych badań, oprócz pobieżnego osłuchania stetoskopem. Na
moje pytanie usłyszałam, że badań się nie wykonuje (!)a guz jest
zbyt mały, żeby dał przerzuty. Poza tym w czasie operacji "wyjdzie
co ma wyjść". I to jest mój powód do niepokoju.
Lalce założono 8 szwów, które na jej małym brzuszku wyglądały
przerażająco. Leczący wyprowadzili nas w pole, ponieważ w trakcie
rozmowy telefonicznej zapewniono mnie, że są do nabycia ubranka
pooperacyjne. Na miejscu okazało się, że ubranek nie ma a jedyne co
jest to koszmarny kołnierz z obrzydliwego plastiku twardego jak
pleksiglas. Nastawiłam sie pozytywnie, dokupiłam obrożę i wróciliśmy
do domu.
Rzeczywiście ważne jest aby pieska po operacji okryć ciepłym kocem -
nie wyobrażacie sobie jak jej spadła temperatura.
W domu zaczęło się wychodzenie z narkozy, czyli piszczenie,
niekontrolowane ruchy i omamy. No i próby pozbycia sie szwów.
Kołnierz wprawił ją w taką rozpacz, ze po tym jak się jej udało go
pozbyć nie odważyłam sie założyć go po raz drugi. Zresztą bałam się,
że przez niego zrobi sobie krzywdę. Draństwo zahaczało się o podłoge
a w jedna ze szczelin Lalka włożyła łapkę i ledwo udało mi się ja
wyjąc bez konsekwencji.
Próbowaliśmy wykombinować prowizoryczne ubranko, ale zarówno tata
jak i ja nie jesteśmy zbyt dobrzy w robótkach i nic nam z tego nie
wyszło. Od czwartku rano do soboty pilnowaliśmy ją non stop
odciągając łebek od szwów, czym wprowadziliśmy ja w stan totalnej
frustracji a siebie samych w stan totalnego zmęczenia. Czuwałam do 3
w nocy potem zmieniał mnie tata a ja łapałam 4 godziny szybkiego snu
i od nowa... Tata bojąc się, że zaśnie a wtedy Lalka uwieńczy
sukcesem swoje działania cały czas trzymał ją za łapkę.
W sobotę tata pojechał kupić pieluchy, którymi mieliśmy niezłomny
zamiar owinąc Lalkę na noc. I wtedy, jak twierdzi tata, Bóg go
natchnął aby jechać do naszego miejscowego weterynarza, który na
hasło "ubranka pooperacyjne" spytał krótko:
- Jaki pies?
- Jamniczka.
- No to czwóreczka wystarczy.
Ludzie, co za ulga!
Zapakowałam ja wieczorem w kaftanik. Oczywiście najpierw posiusiała
się ze strachu a potem położyła się w pozycji "umarłam i
zapomnijcie o mnie" ze wzrokiem utkwionym gdzieś w siną dal.
Znalazłam na to sposób: nalałam do miseczki kefir (przepada za nim)
i postawiłam na drugim końcu lóżka, tak, żeby musiała wstać i
przejśc kilka kroków. To ją upewniło, że warto jeszcze troche pożyć
a kaftanik jest zdecydowanie lepszy od kołnierza.
W poniedziałek rano musiałam wracać do pracy, więc tata się nią
zajmował w pojedynkę.
W chwilach wątpienia gdy bałam się, że Lakę boli, martwiłam, że nie
siusia itp dzwoniłam do krakowskiej lecznicy na Kordiana i tam
lekarz cierpliwie mnie informował w każdej kwestii. Z czystym
sumieniem mogę polecić ich usługi. Konsultowałąm się z kilkoma
weterynarzami i przekonałam sie, że potrafią być protekcjonalni i
lekceważąco podchodzić do obaw, jakie dręczą opiekuna zwierzęcia.
Lekarze z Kordiana to najwyraźniej autentyczni pasjonaci.
Szwy ściągaliśmy u naszego weterynarza i tez obyło się bez problemu.
Rekonwalescencja w ogóle przebiegła sprawnie. W 24 godziny po
operacji Lalka miała apetyt i raźno wcinała kurczaka w rosole
ugotowanego specjalnie dla niej.
Truchtała sobie po podwórzu i ogrodzie. Przeliczała kurczęta
prowadzone przez kwokę, na co tata swtierdził, że skoro żądza mordu
w niej nie osłabła to chyba nie może się czuć bardzo źle.
A wszystko to spowodowało, że przywiązaliśmy się do niej jeszcze
bardziej.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Przewody wentylacyjne
Tradycyjny, grawitacyjny system wentylacji mieszkań polega na usuwaniu zużytego
powietrza za pomocą kanałów. Aby sposób ten działał poprawnie, niezbędne jest
spełnienie kilku warunków:

* temperatura wewnątrz domu musi być wyższa niż na zewnątrz
* na zewnątrz powinien wiać lekki wiatr
* okna i drzwi powinny być "rozszczelnione", aby zapewnić dopływ świeżego
powietrza
* konstrukcja kanałów wentylacyjnych na dachu powinna być tak
zaprojektowana, aby ograniczyć możliwości "wstecznego" wdmuchiwania powietrza

Intensywność wentylacji grawitacyjnej zależy od wszystkich powyższych
warunków.
* gdy temperatura na zewnątrz maleje względem temperatury w mieszkaniu,
wzrasta intensywność wentylacji w sposób liniowy (tzn. wzrost dwukrotny różnicy
temperatury wewnątrz i na zewnątrz powoduje dwukrotny wzrost wentylacji)
* gdy na dworze zaczyna wiać silny wiatr to intensywność wentylacji rośnie w
kwadracie zmiany prędkości wiatru, tzn. dwukrotny wzrost prędkości wiatru
powoduje czterokrotny wzrost intensywności wentylacji.

Powyższe zależności nasuwają istotne spostrzeżenia.

Zimą, gdy chcemy a nawet powinniśmy ograniczyć wentylację, zachodzi ona w sposób
niekontrolowany, gdy okna są rozszczelnione. Szczególnie podczas mrozów i
silnych wiatrów następuje ogromna ucieczka ciepła, co powoduje szybkie
wychłodzenie mieszkania i co gorsza nadmierne wysuszenie.

Natomiast latem, proces wentylowania mieszkań zachodzi tylko podczas wietrznej
pogody. Gdy nie wieje wiatr i jest ciepło, naturalna wentylacja zawodzi zupełnie.

Wilgoć, nieprzyjemne zapachy nie są usuwane praktycznie wcale. Konstrukcja i
budowa dawnych domów (np. miejskich) była tak przemyślana, aby częściowo
niwelowała niekorzystne skutki braku, czy nadmiernej niekontrolowanej wentylacji.

Grube, pełne mury, wapienne tynki, drewniane okna, a przede wszystkim bardzo
wysokie kondygnacje - wszystko to działała jak swoisty akumulator ciepła,
zapewniając korzystny mikroklimat panujący wewnątrz domu. Niestety ogrzewanie
takich mieszkań bywa niezwykle kosztowne.

Kanały wentylacyjne (tzw. kratki) służą do usuwania zanieczyszczonego (przez
CO2, parę wodną, zapachy itp.) powietrza. Aby mogły skutecznie usuwać powietrza
należy go doprowadzić do mieszkania.

Obecnie stosowane okna niemalże całkowicie ograniczają dopływ powietrza (mowa tu
oczywiście o zamkniętych oknach).

W przypadku zastosowania szczelnych okien, powszechnym problemem jest nawiewanie
powietrza do mieszkania poprzez kanał wentylacyjny. Najczęściej sytuacja wygląda
tak, że jeden kanał w mieszkaniu wyciąga powietrze prawidłowo (najczęściej ten w
cieplejszym pomieszczeniu) natomiast drugi kanał nawiewa.

Aby stwierdzić czy brak dopływu powietrza jest przyczyną problemów, proszę
porównać ciąg kominowy (np. przykładając do kratki kartkę) przy zamkniętych i
otwartych oknach (w tym drugim przypadku kartka powinna się trzymać). Aby
ustrzec się odwrotnego ciągu można zamontować na oknach w pokojach nawiewniki.
Urządzenia te umożliwią dopływ powietrza do mieszkania i w efekcie zapewnią
prawidłową pracę kanału.

Prawdopodobną przyczyną nawiewania zapachów do mieszkania jest założenie przez
sąsiada uzytkującego wspólny kanał wetylacji mechanicznej.

Czy można łączyć wentylację grawitacyjną i mechaniczną?

Niestety nie można stosować takiego rozwiązania.
Nie pozwalają na to przepisy zawarte w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury w
sprawie warunków, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr
75 poz. 690):
§148.2 – „W pomieszczeniu, w którym jest zastosowana wentylacja mechaniczna lub
klimatyzacja, nie można stosować wentylacji grawitacyjnej (…)”
§150.3 – „W instalacjach wentylacji i klimatyzacji nie należy łączyć za sobą
przewodów z pomieszczeń o różnych wymaganiach użytkowych i sanitarno-zdrowotnych(…)” Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: nasze schizy okołoporodowe :)
nasze schizy okołoporodowe :)
czyli temat ‘ histerycznego rodzica’ na topie. Słowa ewal-m
o ‘nadsłuchiwaniu’ czy dziecko oddycha zainspirowały mnie do założenia tego
wątku

U nas:

- pierwsza noc pana biedronki w domu. Mąż zwraca uwagę, że Tyma dziwnie
sapie ‘on pewnie nie może oddychać, trzeba mu pomóc!’, ja dumna i blada (bo
mi siostra powiedziała) mówię, że to sapka, normalne. Mamy już spać, światło
zgaszone, Tymek w swoim łóżeczku, ja powoli odpływam. Nagle mój mąż zrywa się
gwałtownie i kieruje w stronę łóżeczka z hasłem ‘mysza, Tymek nie oddycha !’.
Okazało się, że Tymek oddychał normalnie, czysto więc wg niego źle
bo ‘przecież on miał sapać, mówiłaś, że SAPANIE jest normalne’. Potem
przyznał się, że nie spał całą noc i nasłuchiwał czy pan biedronek aby na
pewno jeszcze oddycha. Było jeszcze parę takich zrywów bo dziecko dziwnie
zagulgotało, kichnęło czy pomlaskało

- w pierwszych tygodniach życia pana biedronki napis na pudełku
mlekowym „schemat żywienia’ traktowałam jak świętość. Mamy w rodzinie
dziecko, które w wieku 5 lat wygląda jak trzylatek (poza wzrostem wszystko
ok) i ja sobie ubzdurałam, że jeśli nie będziemy jeść zgodnie z tabelką to
Tymek też będzie miał problem wzrostowy. Ponieważ pan biedronek jadł tak jak
chciał, za nic mając zalecenia producenta mleka a osoby go karmiące nie
widziały w tym problemu, bo ‘dziecko wie lepiej ile mu trzeba’ i ‘pudełka
kłamią’ powstał dla mnie problem i niechętnie pozwalałam innym go karmić. Po
2 tygodniach okazało się, że Tymek za słabo przybiera na wadze
( potem wyszło, że to alergia+wymioty ) więc - miałam rację ! Po 2
tygodniach i zmianie mleka pan biedronek zaczął normalnie przybierać ale
przez te dwa tyg. tylko ja mogłam go karmić, broniłam dostępu do mleka
warcząc ‘ty go nakarmisz a ja z nim będę jeździć po klinikach’. Ile ja
batalii z nim przeprowadziłam … Ile bzdurstw mu naobiecywałam … ile razy
mogłam odpocząć i pozwolić pokarmić komuś innemu … Ech, teraz już wyluzowałam
i sprawdzam zachowanie pana biedronki a nie napisy na pudełkach, ale przez te
2 tygodnie losy świata były w moich rękach

- pamiętacie węża-uciekiniera ze Straconki ? W tym czasie miałam wraz z
siostra dyżur przy chorej ciotce w tejże Straconce. Mój wielce dowcipny mąż
wysłał mi o 11 w nocy sms’a :’ w radiu bielsko mówili, ze ostatnio widziano
tego węża w okolicach wspólnej, uważajcie !’. Dwa razy nie trzeba nam było
tego powtarzać. Z rozwianym włosem i szaleństwem w oczach rzuciłyśmy się
pozamykać wszelkie okna i pozałatać wszelkie dziury. I noc miałyśmy z głowy …
Tymek miał kilka dni, mąż był w pracy a ja z niewiadomych powodów
przypomniałam sobie ową wężową historię + historię sprzed kilku lat
ptasznika, znalezionego na bloku obok . Chora wyobraźnia karmi się chorą
logiką, na polu było bardzo ciepło i coś mi zaczęło podszeptywać, że w takie
ciepło na pewno komuś uciekł wąż, wpełznie do nas przez balkon i udusi pana
biedronkę. Zaczęłam nawet analizować sąsiadów pod kątem ‘ dziwne zachowania i
dziwny wyraz twarzy’ (czyt. ‘kto z pewnością hoduje obrzydlistwa’ ).
Pozamykałam wszystkie okna i balkon ( temperatura w domu nie do wytrzymania)
i próbowałam odegnać złe myśli, wciąż jednak chodziłam do sypialni sprawdzać
czy przypadkiem nie ma tam węża i zastanawiając się jak ja wyrwę Tymianka ze
śmiertelnego splotu. Skończyło się na tym, że wpakowałam pana biedronkę do
wózka i tam gdzie szłam jechał ze mną wózek. Czując na plecach oddech węża
odblokowałam drzwi wejściowe aby w odpowiednim momencie ratować się ucieczką.
Zdając sobie sprawę, że moje zachowanie nie ma nic wspólnego ze zdrowym
rozsądkiem, postanowiłam 5 minut przed powrotem męża z pracy pootwierać okna
i nieco się wyluzować, coby nie pomyślał, że zwariowałam i nie odebrał mi
praw rodzicielskich. Zresztą, jeśli wąż miałby nas zaatakować w ciągu tych
pięciu minut to mąż zapewne by nas obronił. Pech chciał, że drogi małżonek
postanowił powrócić wcześniej i … zastał nas tak jak zastał czyli w pełnej
gotowości bojowej… Do dziś rodzina ma z tego polewkę


oj, trochę tego było …
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: mokra główka podczas karmienia


Wyraźnie wzmożona potliwość skóry u niemowlaka jest zwykle najbardziej widoczna
na główce dziecka. Takie zjawisko często wzbudza niepokój rodziców.
Objawy i przebieg

W większości przypadków zauważane przez rodziców wyraźne pocenie się główki
dziecka jest zjawiskiem fizjologicznym, a nie stanem chorobowym. Jest to częste
zjawisko u zdrowych, małych niemowląt, karmionych piersią oraz u starszych
dzieci, zwłaszcza tych bardziej aktywnych i ruchliwych. Nadmiernemu poceniu się
sprzyja zbyt wysoka temperatura w pomieszczeniach, w których przebywają dzieci
(nie powinna być wyższa niż 22 stopnie Celsiusza) oraz zbyt ciepłe ubieranie
dziecka. Uważa się, że w temperaturze 19-22 stopnie dziecko powinno mieć tyle
samo warstw odzieży co przebywający w tym samym domu dorośli. U niemowląt i
małych dzieci można założyć jedną warstwę odzieży więcej. Wyraźnie cieplejszego
ubierania wymagają jedynie wcześniaki oraz noworodki i najmniejsze niemowlęta.
Nadmierne pocenie się dziecka karmionego piersią może świadczyć o małej ilości
pokarmu lub nieprawidłowej technice karmienia. Oba te stany powodują zwiększony
wysiłek dziecka przy ssaniu (pocenie się "z nadmiernego wysiłku"). Rzadsze są
przyczyny chorobowe, z których na pierwszym miejscu należy wymienić krzywicę z
niedoboru witaminy D. Bardzo rzadką, ale teoretycznie możliwą przyczyną
wzmożonej potliwości dziecka są różne choroby neurologiczne. Oczywiście zawsze
należy pamiętać o zmierzeniu temperatury ciała dziecka, bowiem poty mogą być
objawem gorączki i zaczynającej się infekcji.
Wezwij lekarza, gdy...

Skontaktuj się z lekarzem, jeżeli intensywne pocenie się główki dziecka
utrzymuje się pomimo wykluczenia prostych przyczyn wzmożonej potliwości takich
jak zbyt wysoka temperatura w domu, zbyt ciepłe ubieranie dziecka, lub
zaburzenia laktacji. Konieczne jest zweryfikowanie i skonsultowanie z lekarzem
dawki i sposobu podawania witaminy D. Należy pamiętać, że niedobór witaminy D
może powstać jeżeli podaje się ją z herbatką (powinno się podawać z mlekiem)
oraz gdy witaminy dodaje się do butelki z mlekiem (mogą osadzać się na ściankach
i w ogóle nie dochodzić do ust dziecka - witaminę D trzeba podawać łyżeczką
bezpośrednio do buzi dziecka). Należy podkreślić, że sama potliwość główki nie
jest wskazaniem do zwiększenia dawek witaminy D. W szczególności nie wolno robić
tego samodzielnie, bez poddania dziecka badaniu lekarskiemu. Rozpoznanie
ewentualnej krzywicy wymaga stwierdzenia przez lekarza innych współistniejących
objawów choroby i/lub potwierdzenia niedoboru witaminy D w badaniach pomocniczych.
Leczenie domowe

W leczeniu domowym należy w pierwszej kolejności dbać o zapewnienie dziecku
komfortu termicznego (temperatura 19-22 stopnie Celsiusza) oraz o ubieranie
adekwatne do panującej w domu temperatury.
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku




Strona 3 z 3 • Zostało znalezionych 225 rezultatów • 1, 2, 3