Wyświetlono wiadomości znalezione dla zapytania: tematy prac doktorskich





Temat: doktoraty


Przesyłam wam wybrane tematy prac doktorskich obronionych w latach
1990-1999 na
polskich wyższych uczelniach. Nie matura a chęć szczera....
Pozdrawiam ProFun


Kiedyś słyszałem od zaprzyjaźnionego naukowca, że na jednej z AWF obroniono
doktorat pt. "Wpływ sesji egzaminacyjnej na wilgotność pochwy studentek".
Ponoć autentyczne.

Ciekaw jestem jak wyglądał... hm... pomiar dydaktyczny. ;-)

D.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku





Temat: doktoraty
Użytkownik <pro@beer.comnapisał
: Przesyłam wam wybrane tematy prac doktorskich obronionych w latach 1990-1999 na
: polskich wyższych uczelniach. Nie matura a chęć szczera....

Zestaw prawdziwych tytułów prac doktorskich i habilitacyjnych
można sobie ściągnąć bezpośrednio z servera OPI :

http://www.opi.org.pl:3335/

Tylko zastanówcie się z czego się śmiejecie, i czy aby nie z siebie ;)

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku





Temat: doktoraty

"Dirschauer" <Dirscha@poczta.fmwrote in message



| Przesyłam wam wybrane tematy prac doktorskich obronionych w latach
1990-1999 na
| polskich wyższych uczelniach. Nie matura a chęć szczera....
| Pozdrawiam ProFun

Kiedyś słyszałem od zaprzyjaźnionego naukowca, że na jednej z AWF
obroniono
doktorat pt. "Wpływ sesji egzaminacyjnej na wilgotność pochwy studentek".
Ponoć autentyczne.

Ciekaw jestem jak wyglądał... hm... pomiar dydaktyczny. ;-)


Na pewno nie był nudny :)))

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: doktoraty


Użytkownik <pro@beer.comnapisał
: Przesyłam wam wybrane tematy prac doktorskich obronionych w latach 1990-
1999 na
: polskich wyższych uczelniach. Nie matura a chęć szczera....

Zestaw prawdziwych tytułów prac doktorskich i habilitacyjnych
można sobie ściągnąć bezpośrednio z servera OPI :

http://www.opi.org.pl:3335/

Tylko zastanówcie się z czego się śmiejecie, i czy aby nie z siebie ;)


Tytuly, ktore wyslalem na 'chomor' sa sciagniete wlasnie z tej strony WWW. A co
do smiania sie z siebie - zaden z nich nie jest mojego autorstwa...
Pozdrawiam ProFun

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Ufo forum...


On Sat, 28 Apr 2001 09:32:54 -0500, Andrzej Lewandowski wrote:
| To juz bylo, Kolego. Jakis czas temu mowilo sie "nie matura lecz
| chec szczera zrobi z ciebie inzyniera". Jestes za mlody zeby to
| pamietac, ale skutki poniekad odczuwasz nawet dzisiaj.


Oficera Andrzeju. Oficera a nie inzyniera.


Ja dostalem tytul doktora w 1972 bodajze. Bynajmniej nie bylem z "klasy robotnizej".
Nie przypominam sobie nikogo, z klasy robotniczej czy nie kto tytul taki czy
owaki dostal za nic.


Bo byles na uczelni scislej/technicznej. A w Wyzszej Szkole Nauk
Partyjnych to jakie byly tematy prac doktorskich ?
A naszego prezydenta [obecnego] pamietasz ? Tak sie solidnie zabral do
pracy mgr ze nie pamietal czy ja obronil czy moze nie :-)


Kiedys Mleczko narysowal taki rysunek na ktorym zyrafa usilowala posiasc
hipopotama. Podpis byl: "Obywatelu, jak pieprzyc, to z sensem". To o tobie, McKey.
Jak juz pieprzysz, to pieprz z sensem.


A pamietasz inny kawal: "Profesorem zostal bo juz byl dr, dr zrobili
bo juz byl mgr, mgr mu dali bo jeszcze nie mial zadnego tytulu" :-)

J.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Ufo forum...


"J.F." wrote:
Oficera Andrzeju. Oficera a nie inzyniera.


Ja slyszalem to jeszcze w wersjach bombardiera ;)


Bo byles na uczelni scislej/technicznej. A w Wyzszej Szkole Nauk
Partyjnych to jakie byly tematy prac doktorskich ?
A naszego prezydenta [obecnego] pamietasz ? Tak sie solidnie zabral do
pracy mgr ze nie pamietal czy ja obronil czy moze nie :-)


Wlasnie problem z tymi pracami... mowiac oglednie, uczelni
scislych-technicznych tez to nie ominelo, nie wiem, czy pamietacie takie
cos jak "punkty za pochodzenie" na egzaminach wstepnych, "punkty za
dzialalnosc" przy obronie prac itp.


J.


Szanowanko
McKey
FNC Club

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Opinia o Polakach wyjeżdżających za granicę
A czy wy wiecie, ze wszystkie uczelnie UK robia
"lapanki" na doktorantow, w tym takze i tych z Polski? Ze stypendia sa ok
10.000 funtow, a drugei tyle doktorat moze sobie przy roznych chalturach
dorobic? I ze z brytyjskim doktoratem - nawet z niepraktycznej socjologii -
oferuje sie tu ludziom chocby prace w gminach za min. 40.000 funtow rocznie?
CO tutaj nie gra? CZEGO Polakom brak? Jezyka i pomyslow na sensowne tematy prac
doktorskich.
O polskim mgr historii, co robil strajk w dublinskim Tesco jako pokrzywdzony
robol, pisalem i w czasie tego strajku, i wczoraj. Bo - zeby bylo smieszniej -
w dokladnie tym samym czasie dublinski Trynity College w ogloszeniu na wlasnej
website poszukiwal historyka/historykow z Europy Wschodniej.
Dobrych wakatow jest pelno, brytyjskim problemem (b. niska srednia
wyksztalcenia populacji) nie jest brak rak, ale MOZGOW do pracy - stad zreszta
uciekanie brytyjskiego sektora IT do Corku i innych miast Irlandii.
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czy Kaczynscy byli czlonkami ZMS LUB PZPR
mariner4 napisał:

> Tam jest trochę o ojcu Kaczek. Z tego co tam znalazłem do 1956 roku wykładał

> "prawdę objawioną". Czyli robił to w najczarniejszą noc stalinowska.
> Warto też by ich spytać np o tematy prac doktorskich......
> M.



Teee, mowisz, ze ' w najczarniejsza noc stalinowska'!
Poszukaj w internecie, kiedy Stalin umarl ? Chlechlechechle! Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Byli członkowie RPP: Ataki mogą zagrozić złotemu
Chlopczyku! Przedwojennych polskich komunistow wymordowano na rozkaz Stalina,
wiec nie belkocz, tylko zastanow sie, co za bzdury plodzisz w tym Twoim
rzeczywscie bardzo, bardzo szarym mozdzku!Nioe wart nawet komentowac tego PIS-
owskiego belkotu. Sprawdz raczej tematy prac doktorskich Twoich idoli, to
poplaczesz sie bardzo nerwowo...Dziwne, ze jakos nikt ich nie opublikowal jak
na razie,wiec chyba sie za to wezme...Spadna Ci luski z pczu jak Szawlowi... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Muzeum Instytut Zoologii PAN
Muzeum Instytut Zoologii PAN
To chyba miejsce, ktore jest najbardziej interesujace dla mnie z perspektywy zaplanowania przyszlosci, bardzo chcialabym sie dostac tam na studia doktoranckie. Czytalam na stronie, ze przyjmuja tylko 2 osoby. Bedzie naprawde trudno sie dostac. Czy ktos z was uczyl sie tam, badz mial do czynienia z ta placowka? tematy prac doktorskich na rok 2007-2008 sa naprawde bardzo ciekawe, po prostu spelnienie marzen. Ale martwie sie ze to tylko marzenia, ktore jedynie rzeczywistosc weryfikuje. Wiem, ze trzeba napisac do wybranego promotora, u ktorego chcialby sie rozpoczac pisanie pracy, ja napisalam i od tygodnia nie ma odp. Nie wiem czy cos jeszcze moge zrobic. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nasi absolwenci mają pracę
Moim zdaniem ta aparatura powinna w poprzednim wieku już stać w muzeach...
Studiuję informatykę i jak na nowoczesne technologie to to czego mnie uczą zatrzymało się ok 2000roku - oczywiscie rozwój.

Najbardziej boli mnie to, że doktorzy, którzy uczą mnie informatyki mają np. następujące tematy prac doktorskich:
-Modelowanie numeryczne zjawisk termomechanicznych w krzepnącym odlewie i formie odlewniczej
-Analiza numeryczna krzepnięcia odlewów z uwzględnieniem ruchu fazy ciekłej oraz stanu naprężenia,

Albo prowadzą badania na temat:
-System komputerowy do modelowania zjawisk termomechanicznych w krzepnących odlewach
-Analiza stabilności numerycznej całkowania równań krzepnięcia metodami mieszanego podziału czasu

Super pięknie, ale to pozbawia mnie szans w zyciu na umiejetnosci zwiazane czysto z informatyką - uczą mnie masy niepotrzebnych przedmiotów, a w szczególności czegoś takiego jak Fizyka Ciała Stalego, Rysunek Techniczny...i inne niepotrzebne. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Coraz mniej doktorantów na polskich uczelniach
Pamietaj o podstawowej zasadzie: tematy prac doktorskich zatwierdzaja promotorzy
i rady wydziałów.
Nie obwiniaj za ten stan rzeczy doktorantow.
Jakakolwiek oryginalna mysl nie przebije się przez sito zacofanych i
konserwatywnych pogladow naszej kadry naukowej, niezaleznie od dyscypliny.
Nic nie zwojujesz rozsadnego dzielac nauke na kierunki scisle i niescisle.
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: pułkowniku Marcinkowski - WYSTĄP !
Jeśli były pułkownik wojsk lotniczych WP jest takim orędownikiem prawicy,to
tylko sobie życzyć ,by takimi byli pozostali piastujący znaczące w Polsce
stanowiska!!!Współpraca z IPN, tematy prac doktorskich pokazujące prawdę o
czasach i ludziach Solidarności na AB,organizowane historyczne konferencje
naukowe są tego wyrazem.A ci "lewicowcy" pokażcie mi decyzje Rektora
Marcinkowskiego.popierające Komunę i zakłamany świat tzw.lewicowości.Krytykować
każdy potrafi.Ale każdy kij ma dwa końce a prawda się sama obroni!!!Studentka AB Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Uniwersytet do konsultacji
Uniwersytet to tradycja, to zwyczaje, to nauka na poziomie europejskim, to
dydaktyka na poziomie europejskim. Co jest na AB wiemy dobrze. Mizerota oraz
poziom prowincji naukowej i dydaktycznej (zobacz tematy prac doktorskich z AB).
Panowie z tym co macie, to raczej do PWSZ, a nie do uniwersytetu. No i te
wojenki, to podgryzanie jeden drugiego, te ucieczki pracownikow. Przy nowej
ustawie powalczycie o istnienie, a nie o uniwersytet. Uniwersytet mogl stworzyc
rektor Banaszak, ale nie chciano go. Pozostajemy bez sympatii. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twierdz...
czuje sie szczesciara,ze go mam i moge z niego korzystac:)

Co ty tam wiesz! Skoro "naukowo udowodniono, ze go nie ma, to nie ma. A swoją drogą bardzo podoba mi się zwrot-wytrych "naukowo udowodnione". Co to znaczy? Jakie badania (chłe, chłe, chłe,badania) byłt przeprowadzane w tej materii? Jeszcze w czasach słusznie minionych w pewnym czasopismie satyrycznym podawano najbardziej kuriozalne i zabawne tematy prac doktorskich. Np. na pewnej Akademii Medycznej doktorant bronił pracy pt.: "Wpływ stressów sesji egzaminacyjnej na stan biologii pochwy studentek środowiska wrocławskiego". Materiały do badań pewnie pobierał sam. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Wybitni polscy lekarze?
Problem jest w tym, że polskie badania określiłbym mianem "niezbyt
użytecznych". No bo kogo obchodzi "częstość występowania danej choroby
w populacji polskiej", a takie tematy prac doktorskich się widuje. Nie
jest to jakaś przełomowa wiedza (chociaż nowa i już na pracę doktorską
się kwalifikuje). Oczywiście to był przykład z głowy, chyba nawet nie
za dobry, ale można zrozumieć, o co chodzi. Oczywiście ten doktorant
nauczy się przy okazji jak walczyć z tą chorobą, jakie badania (często
skomplikowane badania genetyczne) wykonywać, ale tego nauczyłby się
też, jakby pojechał na praktykę za granicę.
Znowuż cała rzesza naukowców testuje leki (wykonują próby kliniczne)
na polskich pacjentach. Dużo tutaj nauki nie ma, tylko kasa z
zagranicy, żeby przeżyć. Odebrać lek z zagranicy, podać pacjentom,
poobserwować ich, porobić badania kontrolne, zaraportować wyniki. To
nie nauka, tylko zdolności organizacyjne są tu ważne.
Oczywiście takie prace, jak powyżej, wykonuje się także za granicą.
Ale jest także wiele prac z rzeczywiście przełomowymi odkryciami. A u
nas nic. I to nie jest tylko i wyłącznie sprawa pieniędzy, ale także
podejścia (prościej i bezpieczniej robić proste prace, które wiadomo,
że wyjdą, niż skomplikowane, które mogą nie wyjść i z których później
trzeba będzie się tłumaczyć) i infrastruktury (w Polsce nie ma
dostępnych środków i nie ma firm - o wszystko trzeba się samemu
zatroszczyć, przez co zamiast uprawiać naukę, człowiek musi się
zajmować papierkami i organizacją).
A takim przełomowym polskim odkryciem, o którym słyszałem, jest selol,
który pomaga zwalczać ludziom raka. Niestety, dość obiecujący specyfik
nie może doczekać się sfinansowania badań klinicznych przez polski
przemysł farmaceutyczny. Słyszałem o tym dość dawno, a może coś się
zmieniło?
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czy Kaczynscy byli czlonkami ZMS LUB PZPR
Poszukaj na internecie
Tam jest trochę o ojcu Kaczek. Z tego co tam znalazłem do 1956 roku wykładał tą
"prawdę objawioną". Czyli robił to w najczarniejszą noc stalinowska.
Warto też by ich spytać np o tematy prac doktorskich......
M. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Mniejsze pensje wakacyjne dla wykładowców
Poza atakiem jesteś w stanie podać jakie to są straszne warunki
finansowe. Jeżeli uważasz, że ta praca jest trudna bo:
"kilka razy w tygodniu stoisz oko w oko ze studentami i nie możesz
się zbłaźnić. A to wymaga pracy, pracy i jeszcze raz pracy. Bo
talent, mamy, oczywiście, wszyscy" to naprawdę współczuję. To prawie
jak z dowcipu o dyrektorze szkoły, który skarży się rano mamie, ze
nie chce iść do pracy, bo go nikt nie docenia i nie lubi.
I na serio, nie zaprzeczam, że trzeba dużo pracować, żeby mieć coś
do zaprezentowania studentom, ale nie przesadzajmy, że to jest taki
stres. Przede wszystkim zakładam, ze robisz to co lubisz i nikt Cię
do tego nie zmusza. Akurat na uczelni jest jasno wytyczona ścieżka
kariery i awans na kolejne stanowisko wiąże się z gratyfikacją
pieniężną. Inną rzeczą jest, czy ludzie kierujący np. wydziałem przy
awansach kierują się kryteriami, czy swoim widzimisię. I na koniec:
uważam, że czas powiedzieć prawdę, że istnieją bardzo kiepskie
uczelnie, które utrzymywane są z naszych podatków i które o rozwoju
naszego kraju nic nie wnoszą. Poza tym, że produkują rzesze ludzi z
tzw. wyższym wykształceniem. I tu uważam ze powinna nastąpić
selekcja. A jak ktoś jest dobry i publikuje w uznanych czasopismach
np. z listy filadelfijskiej, to niech zarabia porządne pieniądze.
Tylko jeszcze się trzeba zastanowić, ile z tych czysto teoretycznych
prac przydaje się później w praktyce i jest wykorzystywana przez
społeczeństwo. Później jest taka sytuacja jak w ostatnim Wprost,
gdzi wyśmiewają się redaktorzy z tematów prac magisterskich. A
niektóre tematy prac doktorskich są lepsze.
I tak uczciwie: siedzisz i prowadzisz swoje badanie, z których być
może będzie jakiś pożytek albo i nie, przeprowadzasz zajęcia ze
studentami i podaj, gdzie tu wielkie obciążenie? Robisz co lubisz i
jeszcze państwo za to Ci płaci - znasz lepszy zawód, to podaj.
A już dla kobiet to w ogóle jest to praca idealna.
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: gdybym nie wiedzial..
brzmi to...
jak tematy prac doktorskich moich szanownych kolegów z towaroznawstwa...

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: MISH UJ - proszę o radę
Może ja się tylko dopiszę, skoro na dobrą sprawę odpowiedź już jest. :)

1. Czasu na wybór tutora faktycznie jest bardzo mało na I roku, dlatego warto
dopomóc losowi na co najmniej dwa sposoby: (a) sprawdzasz, kogo kojarzysz z
instytutów, które Cię interesują, może jest tam obiekt od dawien dawna
upragniony ;))), przeglądasz tematy prac doktorskich, artykułów, itp. - dobrze
jest, jeśli zainteresowania tutora zbliżone są do Twoich. (b) Poczta pantoflowa
to bardzo dobra rzecz - my dostaliśmy listy z mailami do studentów starszych
lat i to było dobre, w zeszłym roku ponoć ich nie było, ale mam nadzieję, że
zwyczaj ten powróci. Zresztą, jeśli nie mailowo, to zawsze można się integrować
towarzysko pod koniec września/ na początku października. Z lingwistyki pomóc
zupełnie nie umiem, zastanawiam się, czy znam kogoś, kto studiuje
psychologię... Kolega miał kiedyś kontakt - chociaż przelotny - z europeistyką,
mogę Cię spróbować z nim skontaktować, ale to dopiero za kilka dni - na razie
jest w wakacyjnych rozjazdach. :)
Swoją drogą, ja tu gdzieś niedawno pisałam o wybieraniu tutora...

2. Oui, zgadzam się z przedmówczynią.

3. Jak wyżej. Jeżeli są jakieś problemy (nie udawajmy, że się nie zdarzają,
chociaż rzadko, zwłaszcza jednak w wypadku, gdy chodzi o konwersatoria, na
które teoretycznie może się zapisać określona ilość osób albo wtedy, gdy do
przeprowadzenia ćwiczeń potrzebne są np. komputery) zawsze można przywołać minę
biednego i poszkodowanego mishowca (klasyczne "Niech mnie ktoś przytuli ;D),
bywa że działa. ;)

4. Niestety, im szybciej wiesz, tym lepiej dla Ciebie. Jeżeli równolegle i w
miarę równomiernie będziesz realizowała psychologię i europeistykę, nie powinno
być problemu - szybko zdążysz uzupełnić to, czego Ci brakuje. Gorzej, gdy
całkowicie zmienisz zainteresowania...

5. WF - moje koszmarne wspomnienia z I roku. ;) Ale jest go niedużo,
obowiązkowo tylko 60h. Ogólnie rzecz biorąc wielkiego wyboru nie ma - albo
sekcje (do co niektórych trudno się zapisać), albo zajęcia na sali (przytrafia
się to większości, nieliczni mogą marzyć o basenie, chociaż widmo wstawania
świtem bladym i podążania na drugi kraniec miasta, zwłaszcza zimą, nie jest już
takie kuszące). Ogólnie o wszystkim dowiecie się na pierwszych zajęciach z WF-u.

Co do naszego Regulaminu, a ma on w ogóle jakieś zalety? ;P
Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Magister Kwaśniewski do umorzenia
To jeszcze nic języki ale znajomość prawa.Jaka?A znacie tematy prac
doktorskich,radzę poczytać. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Zielonogorska politologia
Proponuję połączyć politologię z psychologią i patologią i nadać nową nazwę
popsytologią. Pomyślcie jakie super tematy prac doktorskich można by było
wymyślić. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kontrowersje wokół prac doktorskich na politech...
Gość portalu: socjopata napisał(a):

> dyskusja jest o tym, że jakiś tam niezadowolony i przegłosowany przez inny
> ch profesorek, bez zastanowienia, swoją flustrację wyciąga na forum
> publiczne.
> Zachowuje się jak dziecko, które obraża się na swoich kolegów i rzuca
> wizją "perypetuum-mobile" jakie wykrył w tezie czyjejś pracy. Czepił się i
> zamęt zasiał bo "demokracja" mu nie odpowiada. ;-)

Uważasz, że sam jesteś obiektywny: "profesorek", "frustracja", własne gniazdo
kala i podcina gałąź, na której siedzi...
Jeżeli chodzi ci o to, że dokopał konkretnemu doktorantowi, to pewnie masz
rację. Myślę jednak, że profesorowi bardziej chodziło o generalnie obniżający
się poziom prac doktorskich. Weź pod uwagę, że tematy prac doktorskich
zatwierdza promotor i rada wydziału, że doktoraty są faktycznie robione na
czas, że coraz bardziej przypominają wypracowanie na zadany temat niż pracę
naukową. A słabe doktoraty i habilitacje generalnie są zatwierdzane przez rady
wydziałów w całym kraju, inaczej spadek poziomu nie byłby możliwy.

> jeszcze jeden cytat gazetowy o profsorku:
> Jego zdaniem zarówno maturzystów, których przyłapano na ściąganiu, jak i
> doktorantów, których prace skrytykował, łączy instrumentalne traktowanie
> wiedzy. - Je
> dnym i drugim chodzi tylko o formalny dokument - stwierdza.

I to niestety w większości przypadków jest prawda. Do tego należy jeszcze dodać
habilitantów i magistrantów, którzy kupują prace dyplomowe i będziemy mieć
komplet sytuacji, w których papier jest ważniejszy niż cokolwiek innego. W
przypadku doktorantów promotor nie jest bez winy - wypromowany doktorant liczy
mu się do dorobku, jakość doktoratu nie ma większego znaczenia, byle by
przeszło. To system jest winny a nie konkretna rada wydziału.

> Bo my Polacy lubimy krytykować i bić słabszych. W nauce jest źle, w edukacji
> jest źle, system jest zły.. itp.. itd.. burzyć jest łatwo, budować o wiele
> trudniej..

Wybacz, ale to już jest naginanie argumentów do z góry wybranej tezy. W nauce
nie jest żle, w nauce jest tragicznie. Od kilkudziesięciu lat nie było żadnej
większej reformy organizacyjnej, system organizacyjny mamy jako żywo
postsowiecki, z habilitacjami jako zabytkiem czasów stalinowskich. A naczelny
argument przeciw jakimkolwiek reformom to spadający poziom doktoratów. Wybacz,
ale to jest mylenie przyczyn ze skutkami.
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: doktoraty
Przesyłam wam wybrane tematy prac doktorskich obronionych w latach 1990-1999 na
polskich wyższych uczelniach. Nie matura a chęć szczera....
Pozdrawiam ProFun

1. "Konceptualizacja Miłości w tekstach uczniów siedemnastoletnich (w świetle
współczesnej teorii pomiaru dydaktycznego)." [językoznawstwo]
2. "Metody określania struktury węglowodorów kutykularnych wybranych gatunków
owadów"
3. "Modelowanie i eksperymentalna analiza wieloelementowych aerokulowych
układow wsporczych o sterowalnej stateczności"
4. "Przeszkody w procesie tworczym. Analiza empiryczna dotycząca wykonawców
muzyki" [muzykologia]
5. "Wybrane elementy osobowości polskich nauczycielek w świetle badań
empirycznych"
6. "Benzochinony i saponozydy triterpenowe w Lysimachia vulgaris L.."
7. "Czynniki wpływające na aktywność śluzu i surowic karpi w stosunku do
proteaz Aeromonas hydrophila."
8. "Postawy personelu medycznego oddziałów położniczych i neonatologicznych
wobec technik porodowych zawartych w deklaracji WHO z 1985 roku"
9. "Przepowiednie meteorologiczne jako gatunek mowy"
10. "Leksykalne korelaty schematów wyobrażeniowych. Analiza na przykładzie
schematu Centrum-Peryferia i schematów siły."
11. "Graduał ms. 61n z Biblioteki Kapitulnej we Wrocławiu w świetle polskiej i
zachodnioeuropejskiej tradycji liturgiczno-muzycznej."
12. "Ocena efektów muzykoterapii aktywnej jako formy kinezyterapii w dystoniach
krążeniowych"
13. "Ocena i modelowanie ewolucyjnego zmęczenia w elementach konstrukcji
stalowych"
14. "Wpływ wydajności pracy i struktury dnia roboczego na wybrane cechy
sprawności zawodowej pilarzy zatrudnionych przy pozyskiwaniu drewna w
trzebieżach"
15. "Rolnicze i ekologiczne skutki nawożenia mieszanek trawiastych gnojowicą"
16. "Ciało i jego destrukcje we współczesnym horrorze filmowym."
17. "Ekologiczne konsekwencje środowiskowego rozmieszczenia kokoszki wodnej
Gallinula chloropus na Górnym Śląsku"
18. "Wybrane problemy algorytmizacji i automatyzacji opisów fonologicznych"
19. "Wyznaczniki warunkowości i kontrafaktyczności struktur syntaktycznych. Na
materiale chińskim."
20. "Przydatność ziół w żywieniu rosnących świń."
21. "Relacje interpersonalne wyrażane przez orzeczenia syntetyczne
konstytuujące elementarne struktury zdaniowe i otwierające pozycje dla
wykładników dwu argumentów osobowych"
22. "Osiągnięcia szkolne i zachowania młodzieży licealnej cierpiącej na bóle
głowy typu napięciowego oraz ich wybrane korelaty osobowościowe"
23. "Twórczość plastyczna dzieci przedszkolnych na tle badań historyczno-
porównawczych"
24. "Wpływ adaptogennych substancji roślinnych na homeostazę organizmu knura
oraz jakość nasienia"
25. 'Profilaktyczne zastosowanie fitopreparatu u macior w okresie
okołoporodowym a występowanie syndromu obniżonej mleczności."
26. "Wizualizacja atraktorów afinicznych IFS metodą sledzenia promieni"
27. "Metoda rejestracji zachowania gracza podczas gry w piłkę nożną." [kultura
fizyczna]
28. "Różniczkowe gry pozycyjne w opisie dualnym."
29. "Sieciowe modelowanie metodyki nauczania ćwiczeń gimnastyki sportowej
mężczyzn" [gimnastyka sportowa]
30. "Wykorzystanie czasu wolnego w wybranych typach gospodarstw domowych w
regionie na tle zmian w strukturze konsumpcji" [handel i marketing]
31. "Narodziny i rozwój endoskopii górnego odcinka przewodu pokarmowego w
Polsce." [historia medycyny]
32. "Choroby weneryczne w Wojsku Polskim w latach 1914-1946." [historia
medycyny]
33. "Stosunek środowiska lekarskiego polskiego do problemu alkoholizmu w
okresie rozbiorow." [historia medycyny]
34. "Wpływ knurów rasy pietrain na użytkowość tuczną i rzeźną oraz
mikrostrukturę tkanki mięśniowej potomstwa."
35. "Miejsce rekreacji fizycznej w czasie wolnym matek posiadających dzieci w
wieku przedszkolnym." [rekreacja]
36. "Neurobiologiczne podłoże nabywania pierwszych doświadczeń seksualnych
przez samce szczurów."
37. "Badania porównawcze skuteczności wypełniania kanałów korzeniowych
gutaperką metodą kondensacji bocznej i ćwiekami Thermafil."

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: czy warto zostac na uczelni
pit_b napisał(a):

> po co nam bylo to Collegium Medicum na UJocie? nie dosc
> ze dlubia w nosie to jeszcze opluwaja inne wydzialy...
Witam,
po co - spytaj władze jednej i drugiej uczelni...(finanse są jednak osobne...
może i dobrze). Czy dłubią w nosie, łatwiej sprawdzic po ilosci cytowań w
czasopismach zagranicznych, po udziałach w konferencjach, po ilosci grantów
KBNowskich, po stypendiach zagranicznych..a'propos, jeśli masz chwilke wejdź na
stronę o stypendiach Fulbrighta, jest tam lista nazwisk stypendystów zarówno
senior i junior...smutne ale orłów z UJ tam nie ma (a profesorowie niektórych
wydziałów są w komisji, więc trudno tłumaczyć że o tym nie słyszano.
Co jeszcze ..o żałości tej uczelni swiadczy również to że ostatnio uwalono
propozycję z zagranicy prowadzenia zajęć w j. angielskim dla studentów
zagranicznych (coś jak Szkoła Medyczna dla Obcokrajowców CMUJ)...władze
stwierdziły że po co im kasa, za takie coś jak się obcy chcą uczyć niech się
najpierw nauczą polskiego(news do sprawdzenia w biurze prasowym UJ)... a wszystko
to bo kadra nie zna angielskiego...o ile jeszcze nauki ścisłe bardziej tak
Wydział Historyczny oględnie mówiąc średnio...
Kolejna sprawa, wejdź na serwer opi (przy stronach KBN) i zobacz tematy prac
doktorskich, habilitacyjnych, grantów badzawczych....ku refleksji...
> mi, nie kazdy jest takim wiecznie przegranym jak ty ..
nie jestem przegrana, tylko żal mi potencjału tej uczelni, tak się składa że , na
szczęście mam potencjalne mozliwości rozwoju za granicą, od mojej wiedzy i pracy
zaley czy to wykorzystam czy nie...a nie od pań w dziekanatach sekretariatach,
które nie są w stanie przeczytać informacji w języku obcym (w efekcie lądują w
koszu), czy od uczonego - wiecznego doktora czy docenta (nie wiem czy
przypominasz sobie aferę na uj dot. tytułu prof. ale tylko uczelnianego, a'propos
ilu z nich ma belwederskiego????, który sam nigdzie nie był, dorobek ma żadny
więc dla zasady nie pomoże magistrantowi/doktorantowi. Raczej ci którzy
przesiedzieli na uczelni 30 lat z jedną publikacją w zeszytach Uj mogą się czuć
sfrustrowani...po co blokują etaty...moi znajomi z tego właśnie wydziału smieją
się że tam średni wiek pracownika to 70 lat.Na szczęście studiując na tej uczelni
poznałam też super ludzi, którym się chce pracowac. ..tylko dlaczego stanowią 5%
ogółu....
i nie nazwałabym tego pluciem, tylko stanem faktycznym..sorry, rzeczywistość
boli..
p.s wejdź jeśli możesz na strony UJ (np na strony Wydziału Historycznego) a potem
wejdź na strony UW, i na cyberhistorię ...nie chce byc złośliwa ale na UJ jest
cała redakcja stron internetowych (zatrudniona na etatach)i był o tej redakcji
nawet osobny komunikat...śmiechu warte, ale faktycznie wszytsko zależy od
zaangazowania ludzi...
pozdrawiam mi,-




Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Katolickie pismo spoleczno-kulturalne
Mleko się już wylało:-)))
mader1 napisała:

>natomiast odpowiedzialność za słowo go powstrzymuje.
>Bo ono idzie w świat.

No niestety, poszło w świat. Mleko się już wylało. Pisałem kilka dni
temu o przekupkach na jarmarku dyskutujących zagadnienia
teologiczne. I proszę, Tygodnik Powszechny w dzisiejszym najnowszym
wydaniu powtarza to samo prawie słowo w słowo. Widać jak szybko
słowo się rozprzestrzenia. I ta zaraza przeze mnie posiana już
niedługo ogarnie całą Polskę. Co gorsza cały artykuł napisany jest w
podobnym duchu, co moja wypowiedź. Piszę parę godzin wcześniej, że
mówienie rzeczy oczywistych nic nie daje, a TP już za chwilę cytuje
słowa Stefana Wilkanowicza: "Często z kościoła wychodzę z
przekonaniem, że kazanie było tak banalnie słuszne, że nie
zapamiętałem z niego ani słowa." To prawie pewne, że ten wątek
założony przez Ismę o TP musieli czytać, co o nich myślimy? Szkoda,
że nie przeczytali jak to w innych wątkach wielu z nas krytykowało
występującą nierzadko w publikacjach tzw. postać anonimowego teologa
(zaznaczyłem gwiazdkami w cytowanym tekście). Dobrze, że wątek
o „Gościu Niedzielnym” nie powstał, bo już się specjalni wysłannicy
szykowali, ale Isma dzielnie dała im odpór. Oto link do artykułu w
TP i niektóre cytaty:



tygodnik.onet.pl/32,0,22975,3,artykul.html


"– Biskupi często traktują wydziały teologiczne jak szkołę zawodową,
która ma im dać robotników (winnicy Pańskiej, oczywiście) –
***opowiada anonimowo teolog ***, ksiądz z wyższym stopniem
akademickim. Ci, którzy się nie wychylają, mają przed sobą dalszą
karierę. Pytający są spychani na margines. Efekt jest taki, że
teologowie, którzy nie przywykli mierzyć się z wielkimi pytaniami,
później milczą przy debacie o in vitro – twierdzi nasz rozmówca. –
Kiedyś o problemach teologicznych rozmawiało się na jarmarku, ale
odkąd panuje przykazana odgórnie jednomyślność (często przechodząca
w bezmyślność), teologia oderwała się od życia. A kryzys teologii
zawsze jest kryzysem Kościoła.

Efekt: księża stają bezradni wobec życia wiernych, bo niektórych
pytań po prostu sami boją się zadać, a niektóre traktują jako zamach
na ortodoksję. Skutki bywają bolesne, zwłaszcza w konfesjonale.

W ocenie rozmówcy „TP” tematy prac doktorskich i habilitacyjnych
pokazują, że w Polsce panuje teologia, która wyważa dawno otwarte
drzwi. Brak prawdziwych sporów (jedyny znaczący dotyczył poglądów
ks. Wacława Hryniewicza na temat nadziei zbawienia dla wszystkich)
sprawia, że źródło zamiast tryskać z mocą, leniwie sączy się ze
skały. – A nie trzeba wiele – zapewnia teolog. – Okazją do dyskusji
były np. film „Pasja” czy zdjęcie ekskomuniki z lefebrystów.
Prawdziwe pytania znikły zasypane tematami zastępczymi:
okrucieństwem na ekranie albo antysemityzmem biskupa."




Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nasi absolwenci mają pracę
To _kłamstwo_ !
Witam

Pozwolę wtrącić swoje 3 groszy :-)

1. Znam conajmniej jedną osobę, która nie ma pracy a skończyła WIMiI.

2. Syrbok napisał:
"Najbardziej boli mnie to, że doktorzy, którzy uczą mnie informatyki mają np.
następujące tematy prac doktorskich:
-Modelowanie numeryczne zjawisk termomechanicznych w krzepnącym odlewie i formie
odlewniczej
-Analiza numeryczna krzepnięcia odlewów z uwzględnieniem ruchu fazy ciekłej oraz
stanu naprężenia,

Albo prowadzą badania na temat:
-System komputerowy do modelowania zjawisk termomechanicznych w krzepnących odlewach
-Analiza stabilności numerycznej całkowania równań krzepnięcia metodami
mieszanego podziału czasu"

Gosc odpisał Syrbokowi:

"Co do tematów prac magisterskich . Oczywiście jak to łatwo
narzekać i płakać jakie my to mamy tematy . Trzeba ruszyć
główką , napisać temat , iść do jednego drugiego profesora .
Coraz częściej przekonuję się , że to prawda co mówią ,
na informatyce prowadzi się studentów za rączkę przez studia .
Nie zawsze trzeba mieć promotora z nazwiskiem , do którego
wszyscy lecą jak ćmy do żarówki (bez obrazy)."

Tutaj nastąpiło "pomieszanie" prac magisterskich z rozprawami doktorskimi!
Syrbok pisał o tematach doktorantów a nie o tematach studentów V roku! Zapewniam
że tamety prac magisterskich są "bliższe" informatyce oraz, że nie powinno być
problemu z napisaniem pracy na wybrany przez siebie temat (tam było w moim
przypadku).

3. Studiowanie to samodzielnie zdobywanie wiedzy! Jezeli ktos liczy ze np. po 5
latach bycia studentem informatyki na WIMiI tzn. studiowanie informatyki według
schematu ZZZ (zapamietaj, zdaj, zapomnij) dostanie dobrą prace to się głeboko
myli (dotyczy wszystkich uczelni!). Oprócz materialu omowianego na wykladach
nalezy samodzielnie pozyskiwac wiedze (ksiazki, internet). Nikt nie nauczy się
programować chodząc tylko na wyklady i biernie uczestnicząc na laborkach.
Podobnie jest z angielskim, wiec raczej nie mozna miec pretensji to nauczycieli.
Na studiach to nie nauczyciele decydują jaką posiądziesz wiedze na dany temat
lecz Ty sam!
Na studia trafiaja rowniez rozni ludzie, jedni chcą studiować informatyke, inni
poszli na informatyke bo taka moda :-) itd. Nie dziwota ze np wsród absolwentów
WIMiI poziom ich wiedzy będzie bardzo się różnił!
Nie ma sie co oszukiwac, nigdy nie bedzie tak, ze 100% ludzi ktorzy ukonczą
informatyke znajdzie prace w zawodzie. Sam jestem ciekaw ilu absolwentów
informatyki na WIMiI pracu w zawodzie, ilu w ogole pracuje... pewnie PCz nigdy
nie prowadzila badan w tej sprawie... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku